W Trybunale coraz większe zamieszanie: problemy ze składem i KE

Komisja Europejska złożyła skargę na Polskę w związku z wyrokami naszego sądu konstytucyjnego. Tymczasem ten w środę nie rozpoznał wniosku premiera dotyczącego jego pełnego składu.

Publikacja: 20.07.2023 03:00

W Trybunale coraz większe zamieszanie: problemy ze składem i KE

Foto: PAP/Paweł Supernak

Trybunał Konstytucyjny miał w środę podjąć decyzję w sprawie swojego pełnego składu. Dziś to minimum 11 sędziów, którym trudno się zebrać – z powodu kwestionowania statusu Julii Przyłębskiej przez szóstkę członków TK. Wniosek złożył premier Mateusz Morawiecki w czerwcu 2023 r. W środę TK przełożył jednak rozprawę. Powód? Brak reprezentanta Sejmu, nie dotarło też do TK stanowisko Sejmu w tej sprawie przyjęte przed tygodniem (było negatywne).

Poddana walka

Tymczasem 17 lipca do Trybunału Sprawiedliwości UE wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce dotycząca orzecznictwa i legitymacji do orzekania Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Brukseli, wykładnia konstytucji dokonana przez TK w dwóch wyrokach – z 14 lipca i z 7 października 2021 r. – narusza zobowiązania Polski wynikające z art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, jak też w oczywisty sposób odrzuca ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności i jednolitego stosowania prawa unijnego oraz wiążący skutek orzeczeń TSUE.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: TK nadal bez wyroku. A może PiS na razie wcale nie chce KPO?

Komisja wniosła o stwierdzenie, że Polska uchybiła zobowiązaniom, ponieważ TK nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu.

W środę na krajowym podwórku mieliśmy się uporać z pełnym składem TK. Przewodniczący (pięcioosobowego składu) Bartłomiej Sochański musiał jednak przerwać rozprawę. Do TK nie wpłynęło bowiem jeszcze stanowisko Sejmu w sprawie wniosku szefa rządu, a na posiedzenie nie stawił się żaden przedstawiciel tego organu. Obecni byli jedynie przedstawiciele rządu i prokuratora generalnego.

Sędzia Sochański przypomniał, że przepisy stanowią, iż Trybunał powinien zbadać wszystkie istotne okoliczności w celu wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, natomiast uczestnicy postępowania są obowiązani do składania Trybunałowi wszelkich wyjaśnień.

Czytaj więcej

Komisja Europejska skarży Polskę do TSUE. Chodzi o Trybunał Konstytucyjny

Odroczona rozprawa

– Trybunał stwierdza, że stanowisko Sejmu, czyli organu, który wydał akt normatywny będący przedmiotem postępowania, jest niezbędne do dalszego procedowania – mówił sędzia Sochański uzasadniając odroczenie. Dodał, że w środę do TK wpłynęło pisemne stanowisko prokuratora generalnego w tej sprawie. Ale sejmowego nadal brak.

W związku z tym TK wyznaczył Sejmowi dodatkowy termin do przedstawienia stanowiska – 21 dni liczone od środy 19 lipca. Rozprawa została przerwana i odroczona do 7 września, do godz. 11.

– To swego rodzaju ustawka – ocenia część prawników. Argumentują, że TK czeka, co się stanie w kolejnych sprawach, które w nim zawisły.

Jak podnosił pod koniec czerwca premier Mateusz Morawiecki, ważne jest, żeby TK mógł podejmować decyzje w pełnym składzie. Są one jednak od jakiegoś czasu blokowane.

Wniosek premiera dotyczy konstytucyjności jednego z przepisów ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przepis ten stanowi, że rozpoznanie sprawy w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej 11 sędziów TK.

W Trybunale Konstytucyjnym jest dziś 15 sędziów, którzy rzadko wychodzą razem na salę rozpraw – bunt kwestionujących prezesurę Julii Przyłębskiej trwa.

– Jakiekolwiek uregulowania, które wyłączają lub ograniczają zdolności orzecznicze Trybunału Konstytucyjnego, stanowią naruszenie konstytucji – napisał premier we wniosku do TK.

Sejm lekceważy TK

Prof. Andrzej Zoll, były prezes TK, mówi „Rzeczpospolitej”, że Trybunał nie mógł w środę postąpić inaczej. – To lekceważące dla Trybunału, że Sejm nie zajął stanowiska w tej sprawie – mówi. A całą sytuację nazywa kompromitującą.

Środowej rozprawie przewodniczył sędzia Bartłomiej Sochański. Sprawozdawcą miał być sędzia Jarosław Wyrembak. W składzie zasiedli: Justyn Piskorski, Krystyna Pawłowicz i Piotr Pszczółkowski.

Sygnatura akt: K 8/23

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Dla mnie to, co wydarzyło się w środę w Trybunale Konstytucyjnym, może być rodzajem tzw. ustawki. Nigdy do tej pory nie zdarzyło się bowiem tak, że brak stanowiska Sejmu był pretekstem do przerwania sprawy. Bywało, że trzeba było na nie trochę dłużej poczekać, ale nigdy jego przedstawiciel nie stawiał się w TK, dopóki wcześniej Sejm nie zajął pisemnego stanowiska w sprawie. Przyczyn takiego postępowania może być kilka. Podstawowa to taka, że w końcu zaczęto zdawać sobie sprawę, że wniosek premiera jest pewnego rodzaju kompromitujący. Nie można dopuścić do sytuacji, kiedy to Trybunał jednego dnia będzie uznawał, że do pełnego składu wystarczy mu dziewięciu sędziów, innego, że pięciu, a jeszcze innego, że jedenastu. Jeśli już, to należy tę sprawę uregulować w ustawie. By instytucja, która ma stać na straży konstytucji, nie przedstawiała się groteskowo.

Trybunał Konstytucyjny miał w środę podjąć decyzję w sprawie swojego pełnego składu. Dziś to minimum 11 sędziów, którym trudno się zebrać – z powodu kwestionowania statusu Julii Przyłębskiej przez szóstkę członków TK. Wniosek złożył premier Mateusz Morawiecki w czerwcu 2023 r. W środę TK przełożył jednak rozprawę. Powód? Brak reprezentanta Sejmu, nie dotarło też do TK stanowisko Sejmu w tej sprawie przyjęte przed tygodniem (było negatywne).

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Praca, Emerytury i renty
Rząd ma problem z emeryturami. Trybunał wymusił kosztowne zmiany
Prawo dla Ciebie
Miliony z Funduszu bez konkursów. Eksperci są pewni: Ziobro złamał konstytucję
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sądy i trybunały
SN dopuszcza piętrowe wyłączenia sędziów
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja