To reakcja na wypowiedź wiceministra Marcina Warchoła dla rzeszowskiej "Gazety Wyborczej". Polityk Suwerennej Polski odpowiedział na pytanie, kto miałby organizować imprezy kulturalne i oprowadzać turystów po Zamku Lubomirskich, w którym aktualnie jest siedziba sądu rejonowego. - Pracownicy sądu. Dyrektor sądu i pracownicy nie są tylko od tego, żeby kserować wyroki. Oni powinni także prowadzić działalność edukacyjną, rozwijać i promować patriotyzm - stwierdził Warchoł.
"Solidarność" w liście otwartym podkreśla, że "pracownicy sądów, w tym dyrektorzy, wykonują istotną pracę dla naszego wymiaru sprawiedliwości, a ich role są jasno zdefiniowane w przepisach prawa – zarówno w przepisach ustrojowych, jak i pragmatykach". - Ich praca nie ogranicza się do “kserowania wyroków”, ale obejmuje wiele ważnych zadań, które przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania naszego systemu prawnego - dodaje.
Zdaniem "Solidarności" pomysł, aby pracownicy sądu angażowali się w organizowanie imprez kulturalnych czy oprowadzanie turystów "wydaje się niezgodny z wyznaczonymi dla nich obowiązkami".
W liście "S" zgadza się, że edukacja i promowanie patriotyzmu są ważne, ale "sprawy te z pewnością nie należą do zadań pracowników sądów czy sądów jako organów władzy publicznej".
MOZ NSZZ “Solidarność” Pracowników Sądownictwa i Prokuratury zaapelowało do wiceministra, aby w swoich wypowiedziach kierował się większą roztropnością i szacunkiem, komentując tak ważne zagadnienia. "Stawką nie są tutaj krótkoterminowe korzyści polityczne – co, jak się wydaje, umknęło Pana uwadze" - podkreślono.
Jak informowały niedawno lokalne media, minister Zbigniew Ziobro odwołał dotychczasową dyrektor Sądu Okręgowego w Lublinie, Małgorzatę Niedzielską. Portal rzeszow-news.pl pisał, że resort sprawiedliwości nie jest zadowolony z tempa realizacji różnych zmian w rzeszowskim sądzie, który swoją siedzibę ma w Zamku Lubomirskich.
Zamek, jak jeszcze w lutym br. zapowiadał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, miał być otwierany w każdy weekend dla mieszkańców. Miały być urządzane koncerty, wystawy, wernisaże, konferencje. – Zamek powinien służyć dzieciom, młodzieży, teatrom, sztuce… – mówił kilka miesięcy temu Warchoł.
W ostatnim czasie w rozmowie z lokalnymi mediami polityk SP skarżył się, że "sąd wciąż nie jest otwarty". – Nie wszystko działało, tak jak należy. Nie chodzi tylko o zarządzenie i administrowanie, ale realizację wizji sądu otwartego dla mieszkańców. Oni do mnie przychodzą i się skarżą: „Pan minister obiecał, pan minister nie zrealizował” – mówił Marcin Warchoł, cytowany przez rzeszow-news.pl.
Stwierdził też, że wymiana dyrektora sądu ma "pewne działania zdynamizować", bo jak podkreślił, rzeszowski sąd dla ministerstwa jest "wizytówką".
Czytaj więcej
Rzeszowski Sąd Okręgowy, zajmujący dotąd Zamek Lubomirskich, będzie miał nową siedzibę. Zabytkowy obiekt stanie się siedzibą miejskich instytucji k...