Reklama

Piotr Zaremba: Prof. Nowak na rozmowach z AfD oburza Sikorskiego, ale nie mnie

Nie podzielam oburzenia spotkaniem prof. Andrzeja Nowaka z politykami Alternatywy dla Niemiec. Polskiej prawicy nie grozi w najbliższym czasie dostosowanie się do prawicowości rodem z Berlina czy Hamburga, a rozmawiać zawsze warto.
Czy jest jakaś przestrzeń do polskiej gry z „nowymi Niemcami”, tymi spod znaku AfD?

Czy jest jakaś przestrzeń do polskiej gry z „nowymi Niemcami”, tymi spod znaku AfD?

Foto: Frank Hoermann/SVEN SIMON / SVEN SIMON / dpa Picture-Alliance via AFP

Wyprawa prof. Andrzeja Nowaka do Berlina po to, aby dyskutować z posłami partii Alternative für Deutschland (Alternatywa dla Niemiec), przede wszystkim o wspólnej polsko-niemieckiej historii, wciąż budzi emocje. Obecna koalicja rządząca i związane z nią media zareagowały na to zdarzenie rytualną agresją. „Gazeta Wyborcza” snuła wizje ponurej, związanej z Rosją antyeuropejskiej międzynarodówki. Z prof. Nowaka zrobiono natychmiast reprezentanta PiS lub Karola Nawrockiego, który w imieniu swoich mocodawców dogaduje się z prorosyjskimi nacjonalistami. Faktycznie jest społecznym doradcą nowego prezydenta, zgłaszał jego kandydaturę jesienią zeszłego roku w imieniu obywatelskiego komitetu, ale podkreślał, że na dyskusję z ludźmi AfD jedzie na własny rachunek.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama