Wyprawa prof. Andrzeja Nowaka do Berlina po to, aby dyskutować z posłami partii Alternative für Deutschland (Alternatywa dla Niemiec), przede wszystkim o wspólnej polsko-niemieckiej historii, wciąż budzi emocje. Obecna koalicja rządząca i związane z nią media zareagowały na to zdarzenie rytualną agresją. „Gazeta Wyborcza” snuła wizje ponurej, związanej z Rosją antyeuropejskiej międzynarodówki. Z prof. Nowaka zrobiono natychmiast reprezentanta PiS lub Karola Nawrockiego, który w imieniu swoich mocodawców dogaduje się z prorosyjskimi nacjonalistami. Faktycznie jest społecznym doradcą nowego prezydenta, zgłaszał jego kandydaturę jesienią zeszłego roku w imieniu obywatelskiego komitetu, ale podkreślał, że na dyskusję z ludźmi AfD jedzie na własny rachunek.