Małgorzata Bednarek to była prokurator bliska ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. W SN najpierw orzekała w Izbie Dyscyplinarnej, a obecnie jest w Izbie Karnej. To ona sformułowała wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie tego, czy nakładanie przez Trybunał Sprawiedliwości UE zabezpieczeń, czyli tzw. środków tymczasowych, jest zgodne z polską konstytucją.
Jak podkreśla Onet, w sprawie Małgorzaty Bednarek Sąd Najwyższy po raz pierwszy zastosował w pełni warunki dotyczące testu niezależności i bezstronności sędziego, opisane w prezydenckiej nowelizacji ustawy o SN z czerwca 2022 r.
Czytaj więcej
Sprawozdawca mógł odrzucić przyjęty przez prezesa izby wniosek ws. Małgorzaty Bednarek.
Pięcioosobowy skład Izby Karnej SN (Jarosław Matras jako przewodniczący i sprawozdawca, Bohdan Bieniek, Monika Koba, Dawid Miąsik i Karol Weitz) uznał, że zarówno sposób powołania Małgorzaty Bednarek do SN, jak też jej działania po powołaniu są wystarczającym powodem, by uznać, że nie spełnia ona wymogów bezstronności i niezależności, opisanych w prezydenckiej noweli ustawy o SN.
Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte na wniosek strony postępowania przed SN. Zarzucała ona byłej prokurator m.in. to, że jej orzekanie w danej sprawie "może doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik tej sprawy". Skarżący przypomniał we wniosku, że jeszcze jako prokurator Małgorzata Bednarek była współzałożycielką wpierającego Zbigniewa Ziobrę związku prokuratorów Ad Vocem. Przypomniał też, że do SN została powołana na wniosek upolitycznionej nowej KRS. Strona wnosząca o test wskazała też, że mimo zabezpieczenia TSUE, zakazującego działać Izbie Dyscyplinarnej SN, Małgorzata Bednarek dalej prowadziła sprawy w tej izbie i orzekała w sprawach o pociągnięcie sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
"Autor wniosku stwierdził, że sędzia M. Bednarek nie respektowała orzeczeń TSUE, a zatem nie respektowała również art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej" - napisał w uzasadnieniu decyzji pięcioosobowy skład SN.
Onet podaje, że sama sędzia Bednarek w pisemnej odpowiedzi na wniosek o przeprowadzenie testu, że ci, którzy mają ją oceniać, sami nie są niezależni. Świadczy o tym jej zdaniem fakt, że podpisali list 30 sędziów SN, którzy odmówili orzekania w jednym składzie z tzw. neo-sędziami, czyli nominatami politycznie powołanej KRS.
Czytaj więcej
List sędziów Sądu Najwyższego, którzy nie będą orzekać z nowymi sędziami ma oddziaływać autorytetem na inne sądy. I potwierdza rozłam w SN, bo są w...
Pięciu sędziów Izby Karnej SN odrzuciło jednak tę
argumentację, wskazując, że o wadliwości powołań przez nową KRS
przesądził już jednoznacznie Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Sędziowie ci uznali, że powody do uznania braku bezstronności Małgorzaty Bednarek daje jej działalność już jako członkini Izby Dyscyplinarnej SN, której działanie zamroził TSUE. Mimo to Bednarek wydawała decyzje, które są dowodem na to, że "nie przestrzegała ona wiążącego prawa"