- Nie zgadzamy się na to, żeby pieniądze, które miały służyć pomocy pokrzywdzonym, pozostawić w ręku Ministra Zbigniewa Ziobry, który stworzył patologiczny mechanizm ich wydawania – mówi prezes Iustitii prof. Krystian Markiewicz.

Na poparcie swoich słów sędzia Markiewicz przywołał raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący Funduszu Sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Raport NIK o Funduszu Sprawiedliwości: 280 mln zł wydane niecelowo

- To niedopuszczalne, aby środki z nawiązek i świadczeń zasądzanych np. od pijanych kierowców, były wydatkowane na cele niezwiązane bezpośrednio z realną pomocą pokrzywdzonym – podkreśla rzecznik Iustitii, sędzia Bartłomiej Przymusiński. Przypomina, że wydano je np. na analizę internetowych memów czy kursy przedmałżeński.

W podjętej uchwale stowarzyszenie postuluje zmianę przepisów Kodeksu karnego w zakresie orzekania świadczeń pieniężnych na cele związane z ochroną dobra naruszonego lub zagrożonego przestępstwem, za które skazano sprawcę. - Ponieważ centralne zarządzanie okazało się w stopniu oczywistym nieefektywne, należy z niego zrezygnować - zaznaczono.

Zdaniem Iustitii trzeba także porzucić koncepcję obligatoryjnego orzekania określonych kwot świadczenia pieniężnego, ponieważ budzi ona zastrzeżenia natury konstytucyjnej poprzez ograniczenie sądowi zakresu decyzyjnego, który jest konieczny do sprawowania wymiaru sprawiedliwości.

W przyjętej uchwale zarząd stowarzyszenia wzywa też do odwołania Zbigniewa Ziobry ze stanowiska ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego:

„Nie sposób uwierzyć, że prokuratura pod nadzorem tej osoby rzetelnie rozpatrzy złożone przez Prezesa NIK zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jeżeli nadzór nad nią nadal będzie sprawowała osoba, której działalności zawiadomienia dotyczą" – stwierdzają sędziowie.