Jak czytamy w wydanym we wtorek komunikacie, Ministerstwo Sprawiedliwości zawarło porozumienie z przedstawicielami NSZZ “Solidarność”, Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Forum Związków Zawodowych działających w wymiarze sprawiedliwości, które przewiduje m.in. środki na dodatki motywacyjne dla pracowników sądów.
- W poniedziałek na prośbę głównych organizacji związkowych odbyło się spotkanie robocze z Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michałem Wosiem - czytamy w komunikacie MS.
Jak poinformowano, tematem spotkania były m.in. zagadnienia związane ze wskaźnikiem waloryzacji wzrostu wynagrodzeń pracowników sądownictwa w 2022 r. oraz zasady rozdysponowania środków przeznaczonych w projekcie ustawy okołobudżetowej na 2021 r. na utworzenie dodatkowego funduszu motywacyjnego. Ustalono, że wyniesie on 6% funduszu wynagrodzeń na 2021 r.
Ministerstwo Sprawiedliwości zadeklarowało poparcie dla postulatu 12% wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pracowników sądownictwa powszechnego - dodano.
Czytaj więcej
Pracownicy sądów i prokuratur organizują w czwartek protest. Przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości ma powstać "czerwone miasteczko".
Do tego komunikatu odnieśli się związkowcy protestujący od ubiegłego czwartku w tzw. czerwonym miasteczku przed gmachem resortu sprawiedliwości. Ich zdaniem podpisane porozumienie "przewiduje wszystko to, co już zostało wcześniej wywalczone, w szczególności środki na nagrody w wysokości 6%, przyjęte we wrześniu w nowelizacji budżetu na 2021 r. oraz deklaratoryjne zapewnienie Ministerstwa Sprawiedliwości o poparciu postulatu waloryzacji płac pracowników sądów i prokuratury o 12%".
Organizatorzy „czerwonego marszu” oraz „czerwonego miasteczka” skierowali do sygnatariuszy porozumienia z ramienia związków wyrazy oburzenia, ale i współczucia z powodu "instrumentalnego wykorzystania przez władzę wykonawczą do celów politycznych".
- Dla tysięcy protestujących pracowników sądów i prokuratur to porozumienie jest policzkiem ze strony prorządowych związków - podkreślono w komunikacie przekazanym mediom przez Biuro Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. - Dla dyżurujących w „czerwonym miasteczku” to cios w plecy - dodano.