Strój bowiem mówi o tym, kim jesteśmy, ale też o tym, w jakich czasach żyjemy.

Ta encyklopedia  światowej mody niezauważalnie przemienia się w niezwykle barwną opowieść nie tylko o stylach, przemianach, ekstrawagancjach oraz wielkich kreatorach, ale także o historii, sztuce i szerokim  kulturowym tle.

Zobacz więcej zdjęć

Jak mówiła Coco Chanel „Moda to nie tylko ubrania. Ona jest w powietrzu, na ulicy, niebie, jest wszechobecna i uzależniona od idei, sposobu życia, od tego, co się dzieje."

Nie sposób streścić krótko prawie 500 stron i opowiedzieć o setkach pięknych zdjęć, poprzestanę więc na paru wybranych przykładach. Jak ubierano się w czasach starożytnych, wiemy dzięki zachowanym freskom, rzeźbom i archeologicznym wykopaliskom. Egipcjanie sprowadzali niekiedy z Azji jedwab, ale częściej nosili proste lniane ubiory i dużo ozdób. Nefretiti, najpiękniejsza  królowa egipska, żyjąca w XIV wieku p.n.e., głowę ozdabiała wyszukaną koroną, a boskie ciało okrywała szatami z tak cienkiego plisowanego lnu, że podkreślały jej kobiece powaby.

Z kolei w dworskiej modzie na Krecie w czasach minojskiej cywilizacji (XVII w. p. n.e)  kobiece spódnice miały sztywny trapezowy kształt i wyrazistą talię. Natomiast góra sukni była tak wydekoltowana, że odsłaniała całkiem piersi. W takie suknie odziane są bogate damy z minojskiego dworu z fresków w pałacu w Knossos, odkrytych na początku XX wieku przez brytyjskiego archeologa Arthura Evansa. Starannie ufryzowane piękne kobiety mają wplecione we włosy sznury paciorków. Subtelne ozdoby noszą także na szyi i przegubach rąk.

Jeśli dokonamy wielkiego skoku w czasy nowożytne, to na przykład w baroku jedną z najmodniejszych kobiet w całej Europie była Henrietta Maria - Francuzka, która poślubiła w 1625 Karola I, króla Anglii. Możemy ją podziwiać na portrecie namalowanym przez van Dycka – w szmaragdowej sukni o szerokich rękawach i głębokim dekolcie. Za sprawą Henrietty Marii porzucono sztywne stroje z czasów elżbietańskich. Suknie nabrały bardziej miękkiej linii, bo jedwabie wyparły brokaty i ciężkie adamaszki, które spopularyzowała wiek wcześniej w Anglii Elżbieta I. Suknie o nowym kroju i w ulubionych kolorach żony Karola I: brzoskwiniowym, zielonym, niebieskim kopiowano w XVII wieku na wielu europejskich dworach.

Wiek później (około 1750 roku)) oficjalne dworskie suknie nabierają hybrydalnych form – halki na stelażach z obręczami tak poszerzają biodra, że kobiety muszą prześlizgiwać się bokiem przez drzwi. Dopiero pod koniec XVIII wieku neoklasycystyczna moda przywróciła kobietom smukłą sylwetkę dzięki sukniom bliskim ciału.

Ewolucja strojów męskich w ciągu wieków nie ustępowała damskim. Zanim zatriumfował w XIX wieku garnitur, bogactwo kroju, koloru i fantazyjnych ozdób w męskich ubiorach przyprawia o zawrót głowy.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W wieku XX wielka rewolucja w modzie nastąpiła w latach 60., gdy powszechny stał się kult młodości i żadna kobiet nie chciała już wyglądać jak dama w średnim wieku. Dynamizm i nowoczesność oddają fotografie mody np. Johna Cowana i Davida Baileya, a projektanci powszechnie sięgają po tkaniny, wykorzystujące nowe lub eksperymentalne technologie. Triumfy święci mini, jak w kusej sukience z plastiku i metalu Paco Rabanne z 1966 roku, w której kolorowe elementy tworzą ażurowy wzór.

Na przełomie lat 60. i 70. radosny optymizm  przyćmiły trudne polityczne doświadczenia – przedłużająca się wojna w Wietnamie i skandal Watergate. W modzie  zwycięża wówczas młodzieżowa kontrkultura. Od psychodelicznie barwnych strojów dzieci kwiatów, protestujących przeciw wojnie i pacyfistycznie sławiących miłość, pokój i wolność do wzorów upowszechnianych przez zespoły rockowe , np. Sex Pistoles, którego członkowie występowali na koncertach w podartych T-shirtach z napisami „zniszczenie" i anarchia".

Na przełomie XX i XXI wieku z jednej strony dochodzi do głosu wyszukany minimalizm, z drugiej rywalizuje z nim bajeczny styl „gwiazd na gali", paradujących w widowiskowych toaletach, stworzonych  przez wielkich dyktatorów mody np. w trakcie ceremonii wręczenia Oscarów.

Książkę zamyka podręczny słowniczek, który pomaga poruszać się w modnych terminach, od haute couture do stylu ulicy. Tłumaczony z angielskiego album jest pracą zbiorową, powstałą z Instytutem Smitshona, co dodaje mu badawczej wiarygodności, a zarazem nie odbiera narracyjnej lekkości. Absolutny bestseller wśród książek o modzie!

„Moda. Wielka księga ubiorów i stylów", Wydawnictwo ARKADY, Warszawa 2014