Wiele wskazuje, że po kilku miesiącach prezentacji kolejnych projektów uzdrowienia sytuacji na szczytach Temidy i odblokowania unijnych funduszy obóz rządzący ma problem z uzgodnieniem jednego wspólnego stanowiska Nie jest odkryciem, że obok sporu prawnego zarówno między sędziami (potocznie nazywanymi starymi i nowymi), ale też rządem a Unią, w imieniu której wypowiada się nie tylko TSUE, ale też Komisja Europejska, trwa także spór polityczny.

Może słabo nadstawiałem ucha, ale nie słyszałem solennej publicznej deklaracji Komisji Europejskiej, że takie a takie zmiany na szczytach polskiego sądownictwa, czyli ustępstwa władzy, sprawią, że odblokuje ona te pieniądze i przestanie zgłaszać zastrzeżenia co do praworządności w Polsce. Nie. Bo zawsze się może jakieś naruszenie pojawić.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Droga do likwidacji Izby Dyscyplinarnej wciąż daleka

Poprzednie duże ustępstwo rządu przywracające do orzekania ok. 20 sędziów SN i utrzymanie przez nich prawa do orzekani po przekroczeniu wieku emerytalnego, nie złagodziło sporu ani sądach, ani w relacjach z Unią. Słyszymy, że wystarczy przywrócić praworządność, ale gdyby nawet to hasło nie było instrumentalizowane politycznie, nie jest prostą wskazówką. O praworządności mamy różne i sprzeczne wyroki TSUE, ETPC i TK. Jedyną realną formą usuwania czy choćby łagodzenia sporu prawo krajowe –unijne (bo przecież nie zmiana traktatów, konstytucji czy wyjście z Unii), jest współdziałanie trybunałów, czego pewne symptomy można dostrzec na szczęście ostatnio po obu stronach.

W tej sytuacji sensowne byłoby uchwalenie ustawy o ograniczonym zakresie zmian, co zapowiada skierowanie do prac sejmowych dwóch z pięciu projektów: PiS i prezydenckiego ze wskazaniem na ten drugi. Na bardziej kompleksowe zmiany w sądach będzie jeszcze czas, i może lepsze warunki.

Teraz podstawowe jest pytanie, czego od Polski oczekuje Bruksela, czy uchwalone teraz zmiany odblokują unijne pieniądze. Tylko że Komisja Europejska ma tu wiele do powiedzenia. Obyśmy nie usłyszeli za kilka miesięcy, że czego innego oczekiwaliśmy, a Polska pozostała skonfliktowana o sądy i bez unijnych pieniędzy.

Czytaj więcej

Gorący czas dla Izby Dyscyplinarnej SN