Reklama

Humanista radzi sobie na rynku pracy

Absolwenci uniwersytetów mogą liczyć na etaty i niezłe zarobki. Ważna jest jednak jakość uczelni, zwłaszcza że studia w Polsce nie są tanie.

Publikacja: 19.02.2014 13:11

Nawet na bezpłatnych kierunkach na publicznych uczelniach studiowanie nie jest darmowe – podkreśla Aegon Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie w raporcie „Koszty studiowania w Polsce i za granicą", przypominając też o kosztach utrzymania żaków.

W przypadku studenta informatyki państwowej uczelni w Warszawie szacuje je na ok. 30 tys. zł rocznie. Znacznie większą inwestycją jest nauka na płatnych studiach, gdzie (licząc czesne i koszty utrzymania) wydatki przez pięć lat studiów idą niekiedy w setki tysięcy złotych. Według raportu łączny koszt pięcioletnich studiów informatycznych w Warszawie (wraz z utrzymaniem) przekracza 206 tys. zł.

To  i tak niewiele w porównaniu z nauką za granicą, nawet na publicznych uczelniach. Choć czesne nie jest tam   wysokie (na Sorbonie wynosi 1000 zł. rocznie), spore są koszty utrzymania. W rezultacie pięć lat na Sorbonie to inwestycja rzędu 250 tys. zł, a na Oxfordzie czy w Cambridge  – ponad 450 tys. zł.

Na razie większość Polaków wybiera naukę w kraju. A tu, jak  wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak, najbardziej rentowna jest nauka w Szkole Głównej Handlowej. Jej absolwenci studiów magisterskich ze stażem pracy poniżej roku w 2013 r. zarabiali przeciętnie  4,2 tys. zł miesięcznie brutto. Nieco niższa (3,7 tys. zł) była mediana zarobków absolwentów Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, a trzecie miejsce ex aequo zajęli absolwenci Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego – zarabiający przeciętnie 3,5 tys. zł brutto.

Wysoką pozycję UW potwierdza też  raport z pilotażowego monitoringu losów absolwentów uczelni – na podstawie danych z rejestrów ZUS. W badaniu, które UW przeprowadził wspólnie z Instytutem Badań Edukacyjnych, prześledzono zawodową drogę 2 tysięcy absolwentów, którzy skończyli studia na UW w latach 2007–2008. Okazało się, że w trzech kolejnych latach (2009–2011) większość z nich dostała pracę  i to na etacie.

Reklama
Reklama

Przeciętny magister przepracował na etacie ok. dwóch z tych trzech lat, a licencjat ?– ponad półtora roku. Nieźle wyglądają też zarobki absolwentów UW – przeciętnie dochody magistrów zatrudnionych na etacie  wyniosły w ciągu tych trzech lat 4,1 tys. zł – przy czym pod koniec tego okresu przekraczały 5 tys. zł. Licencjaci na etacie zarabiali nieco mniej, bo 3,5 tys. zł.

Taki  monitoring losów absolwentów  na podstawie rejestrów ZUS obejmie wkrótce wszystkie uczelnie w kraju. Według planów resortu nauki będzie to możliwe od nowego roku akademickiego, gdy wejdzie w życie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym.     —a.b.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama