Odwetem za śmierć szefa operacji zagranicznych irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), generała Kasema Sulejmaniego, a także Abu Mahdiego al-Muhandisa, zastępcy dowódcy paramilitarnych Oddziałów Mobilizacji Ludowej (PMU), którzy zginęli w amerykańskim ataku dronowym w 2020 roku ma być zamach na Donalda Trumpa, do którego wzywają proirańskie, szyickie milicje działające w Iraku.
Prezydent USA Donald Trump odtajnił materiały wywiadowcze, które - jak mówił - mają dowodzić ingerencji Chin w wybory w Stany Zjednoczone. Trump od dawna formułował zarzuty dotyczące bezpieczeństwa amerykańskich wyborów, mimo że amerykański wywiad nie znalazł dowodów, że działania Pekinu doprowadziły do zmiany wyniku wyborów prezydenckich w 2020 roku, przegranych przez Trumpa.