Co najmniej pięć osób zginęło, a 86 uznaje się za zaginione po pożarze promu u wybrzeży prowincji Palawan na zachodzie Filipin. Akcja ratunkowa trwa, jak dotąd udało się uratować 43 pasażerów i członków załogi.
Potrzeby rosyjskich sił zbrojnych są w pełni zaspokajane przez żołnierzy kontraktowych i ochotników, nie ma potrzeby mobilizacji - przekonywał w rozmowie z dziennikiem „Wiedomosti” były prezydent Rosji i przewodniczący partii Jedna Rosja Dmitrij Miedwiediew.