Reporterzy CNN, MS NOW i Politico nie zostali w sobotę wpuszczeni na teren Białego Domu. Ich identyfikatory zostały zdezaktywowane, co oznacza faktyczne wprowadzenie w życie zakazu ogłoszonego dzień wcześniej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Decyzja spotkała się z krytyką organizacji broniących wolności prasy i może stać się przedmiotem sporu sądowego.
Marine Le Pen i Jordan Bardella stanowczo sprzeciwili się rosyjskim próbom wywierania presji na Francję. Liderzy Zgromadzenia Narodowego ocenili, że Moskwa nie może za pomocą gróźb, zastraszania czy działań destabilizacyjnych wpływać na decyzje Paryża. Ich stanowisko pojawiło się w czasie, gdy francuskie władze ostrzegają przed nasileniem rosyjskich działań hybrydowych w Europie.