W Brazylii – największym kraju Ameryki Łacińskiej – doszło do zamieszania podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. Mimo decyzji o przedłużeniu głosowania o dwie godziny wiele lokali wyborczych zostało zamkniętych zgodnie z pierwotnym harmonogramem – podała stacja CNN. O urząd prezydenta ubiegają się obecny lewicowy przywódca Luiz Inácio Lula da Silva oraz prawicowy senator Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro.
Setki tysięcy osób wyszły w sobotę na ulice francuskich miast, protestując przeciwko rosnącym kosztom życia i nierównościom społecznym. W wielu miejscach doszło do starć demonstrantów z policją, jednak skala przemocy była znacznie mniejsza niż podczas gwałtownych zamieszek z poprzedniego weekendu.