Czwarty w ciągu roku zamach w Moskwie na wysokiego rangą dowódcę wojskowego tym razem był nieudany. Poprzednie ofiary ginęły od eksplozji ładunków wybuchowych, teraz generała próbowano zastrzelić.
Podczas spotkania z wyborcami w Szombathely na zachodzie Węgier premier Wiktor Orbán bagatelizował pesymistyczne sondaże i zapewnił o przewadze Fideszu. Powiedział także, że podczas wojny w Kosowie prezydent Clinton chciał, by Węgry zaatakowały Serbię.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas