Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski wydał rozporządzenie, które określa obszar zapowietrzony - w promieniu 3 km od ogniska choroby i obszar zagrożony - w promieniu 10 km od ogniska choroby. Tablice informacyjne i maty są rozstawione przy wszystkich drogach dojazdowych do Topilca (Gmina Turośń Kościelna). Do farmy nie można się zbliżać – pisze lokalny portal ddb24.pl.
Czytaj więcej
Kryzys związany z importem ukraińskich towarów to nie tylko zboże. Mięso drobiowe ze wschodu wprawdzie omija Polskę, ale trafia do zachodniej Europ...
Powiatowy Lekarz Weterynarii wyznaczył ognisko choroby po przeprowadzeniu badań oraz dochodzenia epizootycznego a także w oparciu o wyniki badania laboratoryjnego próbek pobranych od podejrzanego drobiu.
Wirus jest wysoce zjadliwy i zagraża wszystkim ptakom, również dzikim. Rzekomy pomór drobiu (także nazywany chorobą Newcastle) jest groźną chorobą wirusową i przypomina wysoce zjadliwą grypę ptaków. Charakteryzuje się ona dużą zaraźliwością, a jej śmiertelność sięga niemal 100 procent zarażonego ptactwa.
Objawy pomoru to m.in. zaburzenia funkcjonowania układu oddechowego, pokarmowego, a czasem również nerwowego. U zakażonych ptaków dochodzi między innymi do wybroczyn i owrzodzeń żołądka i jelit, krwawej biegunki, duszności drżenia mięśni, porażenia nóg i skrzydeł czy skrętu szyi.
U ludzi wirus ten może wywoływać zapalenie spojówek, jeśli mieli długotrwały kontakt z materiałem zakaźnym.
Ostatni przypadek tej choroby w Polsce odnotowano w 1974 roku.
Czytaj więcej
Otwarcie rynku unijnego dla zboża, warzyw czy drobiu z Ukrainy niepokoi Polaków. Zarobić na tym sąsiedztwie nie będzie łatwo, przetwórstwu będzie ł...
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
W ostatnich 12 miesiącach przypadki tej choroby wykryto m.in. w Austrii, Danii, Francji, Turcji oraz Mołdawii. W sumie zidentyfikowano 10 ognisk.
Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, powiedział portalowi farmer.pl, że fakt wystąpienia ogniska rzekomego pomoru drobiu na Podlasiu nie powinien skutkować wyłączeniem rynków eksportowych dla polskiego mięsa. Mimo to Ukraina wstrzymała import polskich jaj i nie chce też kupować od nas drobiu.