Zapowiedź spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim to znak politycznej odwilży. Obie strony przetestowały granice wzajemnej niechęci, ale zrozumiały, że Polacy dziś nie chcą aż tak poważnej wojny wewnętrznej. Ale oba ośrodki są na konflikt skazane.
Szczegóły ujawnione po szczycie w Paryżu wskazują, że Donald Tusk, miał podstawy sądzić, że Stany Zjednoczone są gotowe do wysłania swoich wojsk na Ukrainę. Przyjęta deklaracja jednak nie wskazuje, by do tego miało dojść.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas