Poziom życia w Polsce rośnie. Ulice bywają czystsze niż na Zachodzie. Wracamy na Zieloną Wyspę. I może dlatego Polacy – od prawa do lewa – przeszli od populizmu biednych do egoizmu bogatych.
Trwa wyliczanie strat, by wystawić Rosji rachunek za II wojnę światową. Przy okazji można też ocenić, czy Wrocław, Gdańsk, Szczecin i Olsztyn są mniej warte od Lwowa, Wilna, Grodna i Stanisławowa. A powołana w tym celu instytucja powinna nazywać się Instytut Strat i Zysków Wojennych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas