Reklama

Estera Flieger: Dlaczego Donald Trump boi się Bad Bunny'ego? Bo rap z Portoryko roztapia ICE

Celebryci przegrali wybory Kamali Harris. Tak jak Rafałowi Trzaskowskiemu nie pomógł Michał Żebrowski, Bad Bunny nie załatwi demokratom zwycięstwa w wyborach połówkowych. Ale jego występ podczas finału Super Bowl to społeczny barometr. Zwłaszcza że raper z Portoryko – inaczej niż np. George Clooney – to swój chłop.
Bad Bunny

Bad Bunny

Foto: PAP/Newscom

Super Bowl, czyli finałowy mecz rozgrywek futbolu amerykańskiego (NFL), to najważniejsze sportowe wydarzenie w Stanach Zjednoczonych. W przerwie wybrany artysta daje ok. 13-minutowy koncert (tzw. halftime show). W tym roku – w nocy z 8 na 9 lutego – był to Bad Bunny, 32-letni raper z Portoryko. Zamiast sceny – portorykański mikrokosmos (plantacje trzciny cukrowej, życie uliczne). Język – hiszpański. A wszystko to na żywo oglądało 135 mln osób, co uczyniło występ portorykańskiego muzyka historycznym. Gorąco polecam go zobaczyć (dostępny jest na YouTubie). 

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama