Trwają właśnie uzgodnienia międzyresortowe projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług. W ich trakcie wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zasugerował wiceministrowi finansów dokonanie analizy, czy stosowanie obniżonej stawki VAT wobec różnych napojów nie sprzyja niektórym przedsiębiorstwom „w sposób, który nie wynika z charakteru struktury oraz logiki systemu” (pismo DPR-WPL.0230.5.2025.TK z 29.12.2025).
Naszło mnie w związku z tym kilka pytań. Czy w Ministerstwie Finansów nie wiedzą o tym, że niektórym sprzyja? Czy może jednak wiedzą i mimo to im sprzyjają? Albo może nie mimo to, tylko dlatego właśnie stosują obniżone stawki VAT, żeby niektórym sprzyjać? I na koniec. Która z tych ewentualności jest najgorsza?
Czytaj więcej:
Zróżnicowanie stawek sprzyja patologii
Od 30 lat piszę, że zróżnicowanie stawek VAT na różne towary i usługi nie jest potrzebne ich nabywcom, tylko sprzedawcom i że rodzi to różne patologie. Jakże się cieszę, że w końcu dostrzegł to nawet UOKiK, zwracając uwagę, że zróżnicowanie tych stawek może stanowić wręcz niedozwoloną pomoc publiczną.
Zgodnie z art. 107 ust. 1 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej pomocą publiczną jest każdy środek spełniający kumulatywnie cztery przesłanki:
1) jest udzielany przez państwo,
2) ma charakter selektywny – to znaczy uprzywilejowuje określonych przedsiębiorców albo produkcję określonych towarów,
3) powoduje uzyskanie korzyści, których przedsiębiorstwo nie byłoby w stanie uzyskać na rynku,
4) grozi zakłóceniem konkurencji.