Sprawca zabójstwa, po tym jak został zatrzymany, miał krzyczeć: „Wolna, wolna Palestyna” – informuje waszyngtońska policja.
Zabójstwo pracowników ambasady Izraela w Waszyngtonie. Sprawcą - 30-letni mieszkaniec Chicago
Ofiary ataku – mężczyzna i kobieta, którzy, jak donoszą media, byli zaręczeni – zginęli, gdy opuszczali Muzeum Żydowskie w Waszyngtonie po imprezie, która się tam odbywała. 30-letni napastnik podszedł do czterech osób wychodzących z budynku muzeum i otworzył do nich ogień – poinformowała komendant stołecznej policji Pamela Smith na konferencji prasowej. Napastnik został zidentyfikowany jako Elias Rodriguez, mieszkaniec Chicago.
Czytaj więcej
Były członek Knesetu Mosze Feiglin ostro zareagował na decyzję premiera Beniamina Netanjahu o zezwoleniu na pomoc humanitarną dla Gazy. – Każde dzi...
Sprawca miał wcześniej być widziany w pobliżu muzeum. Po zabójstwie wszedł do budynku, gdzie został zatrzymany przez ochroniarzy – poinformowała Smith.
Po zatrzymaniu mężczyzna miał krzyczeć: „Wolna, wolna Palestyna”, co wskazywałoby, że atak był motywowany sprzeciwem wobec polityki Izraela w stosunku do Palestyńczyków. W palestyńskiej Strefie Gazy trwa od ponad dwóch lat operacja odwetowa Izraela po ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku. W ataku Hamasu na Izrael zginęło ok. 1200 osób, w odwetowej operacji Izraela zginęło już ponad 50 tys. osób. Większość z nich – jak podaje strona palestyńska – stanowią cywile, w tym kobiety i dzieci.
Prokurator generalna USA Pam Bondi poinformowała, że udała się na miejsce zbrodni wraz z byłą sędzią Jeanine Pirro, która jest obecnie prokuratorem stanowym w Waszyngtonie.
Prezydenci USA i Izraela piszą, że atak był wynikiem „antysemityzmu” i „nienawiści”
Ambasador Izraela przy ONZ, Danny Danon, nazwał zabójstwo „zepsutym aktem antysemickiego terroryzmu”.
„Jesteśmy pewni, że władze USA podejmą zdecydowane działania wobec odpowiedzialnych za ten akt kryminalny” – napisał Danon w serwisie X. „Izrael będzie nadal działał zdecydowanie, by chronić swoich obywateli i przedstawicieli – wszędzie na świecie” – dodał.
Donald Trump we wpisie w mediach społecznościowych stwierdził, że zabójstwa w Waszyngtonie były motywowane antysemityzmem. „Nie ma miejsca na nienawiść i radykalizm w USA. Kondolencje dla ofiar” – dodał.
Prezydent Izraela Izaak Herzog nazwał zabójstwa „odrażającym aktem nienawiści i antysemityzmu”. „Stoimy po stronie żydowskiej społeczności w Waszyngtonie i w całych USA” – dodał Herzog. „Ameryka i Izrael będą zjednoczone w obronie naszych obywateli i wspólnych wartości. Terror i nienawiść nas nie złamią” – zapewnił.