Agencja AFP przybliżyła sylwetkę jednego z osadzonych, który w kwietniu został skazany na kilka miesięcy więzienia za nielegalne posiadanie broni.
Mężczyzna nie ukrywa, że czerpie dużo radości z możliwości przebywania ze zwierzętami. Codziennie o 6 rano zajmuje się dojeniem krów. Na gospodarstwo wraca wieczorem.
- Lubię je. Uspokajają mnie - tłumaczy.
"Otwarte więzienie" Rodjan w formie gospodarstwa rolnego funkcjonuje w mieście Mariestad około 300 km na południowy-zachód od Sztokholmu. Na miejscu przebywa 60 więźniów.
Więźniowie każdego dnia powtarzają te same czynności: pracują przy zwierzętach, podlewają rośliny, odnawiają elementy gospodarstwa. Pracują 35 godzin tygodniowo i za swoją pracę otrzymują około 13 koron (1,15 dolara) za godzinę.
Szwecja należy do państw z najmniejszą liczbą więźniów. Na 1000 mieszkańców przypada 0,5 więźnia. Dla porównania we Francji jest to 1 skazany na 1000 mieszkańców.
System w Szwecji preferuje skazywanie ludzi na prace społeczne lub stosowanie kontroli w formie dozoru elektronicznego niż wymierzanie wysokich kar więzienia. Dodatkowo osoby przebywające w więzienia mają zapewnione kursy językowe i szkolenia zawodowe.
Statystyki wskazują, że prawie 1/3 więźniów po odbyciu kary ponownie dokonuje przestępstw. We Francji współczynnik ten jest dwukrotnie wyższy.
W "otwartym więzieniu" Rodjan są cele, jednak nie są one zamykane na klucz. Na miejscu nie zamontowano drutów kolczastych i kamer. Więźniowie mogą swobodnie poruszać się po obiekcie.
Więzień tego typu jest w Szwecji kilkanaście. W Rodjanie przebywają osoby skazane m.in. za prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy i przestępstwa podatkowe. Są również skazani za napaść, jednak zdaniem sądu nie stanowią zagrożenia dla społeczeństwa. Służby trzy razy dziennie liczą osadzonych więźniów. W przypadku złamania jakiegokolwiek przepisu, więźniowie trafiają do obiektów o wyższym poziomie zabezpieczeń.