Przypomnijmy, że unijne rozporządzenie w sprawie ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii przewiduje, iż wypłata środków z budżetu Unii będzie uzależniona od poszanowania przez państwa członkowskie zasady państwa prawa. Zdaniem polskiego rządu, tego rodzaju rozwiązania nie mają podstawy prawnej w Traktatach, ingerują w kompetencje państw członkowskich i naruszają prawo Unii Europejskiej.

Polska  wniosła do TSUE skargę z żądaniem stwierdzenia nieważności rozporządzenia. Oparta jest ona między innymi na zarzutach braku podstawy prawnej lub niewłaściwej podstawy prawnej rozporządzenia, jego niezgodności z art. 7 TUE2 oraz naruszenia zasady pewności prawa.

- Wypłata środków z budżetu Unii powinna być uzależniona wyłącznie od spełnienia obiektywnych i konkretnych warunków, które jednoznacznie wynikają z przepisów prawa - podkreślono w komunikacie rządu po złożeniu skargi w marcu br.

Razem ze skargą Polski TSUE rozpozna analogiczną skargę Węgier (C-156/21 i C-157/21). Przed wydaniem rozstrzygnięcia, zwrócił się o opinie do rzecznika generalnego.

Na początku grudnia ub.r. Manuel Campos Sánchez-Bordona zarekomendował TSUE oddalenie skarg Węgier i Polski na mechanizm warunkowości, gdyż został on przyjęty na właściwej podstawie prawnej, jest zgodny z art. 7 TUE i z zasadą pewności prawa, a jego celem jest ochrona budżetu UE.

Chociaż opinia rzecznika nie jest wiążąca, sędziowie z siedzibą w Luksemburgu zwykle stosują się do niej, wydając swoje ostateczne orzeczenie.

- To rozbój na praworządności. Niestety to, przed czym przestrzegaliśmy przed rokiem, staje się faktem. Opinia rzecznika generalnego TSUE jasno dąży do usankcjonowania pozatraktatowego mechanizmu warunkowości - skomentował opinię Sáncheza-Bordony wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.