Ma płacić alimenty, choć nie wie, czy jest ojcem. Skarga nadzwyczajna

Mężczyzna został sądownie uznany za ojca dziewczynki i ma płacić na nią alimenty. Sąd oparł się wyłącznie na nieuprawdopodobnionych twierdzeniach matki dziecka i jej znajomej. Rzekomy tata nie wiedział nawet o toczącym się postępowaniu.

Publikacja: 05.04.2024 15:14

Ma płacić alimenty, choć nie wie, czy jest ojcem. Skarga nadzwyczajna

Foto: Adobe Stock

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył skargę nadzwyczajną od wyroku Sądu Rejonowego z 2006 r. Ustalił on bowiem rzekomą więź rodzinną, co do której prawdziwości żadna ze stron — ani dziecko, ani domniemany ojciec — nie może mieć pewności, że jest zgodna z rzeczywistością.

Historia ojca mimo woli

Matka (powódka) w imieniu swej małoletniej córki wytoczyła proces o ustalenie ojcostwa pozwanego mężczyzny. Domagała się, by sąd zasądził alimentów i jednocześnie ustalił, że pozwanemu nie będzie przysługiwać władza rodzicielska. Wskazała, że wskutek znajomości z pozwanym zaszła w ciążę, o której go poinformowała, po czym on zerwał z nią kontakty.

Na rozprawie powódka oświadczyła, że pozwany prawdopodobnie przebywa w Niemczech. Odpis pozwu wysłany pozwanemu wrócił z adnotacją "adresat nieobecny". Kobieta wniosła o ustanowienie kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu pozwanego w osobie jego ojca (tj. rzekomego dziadka dziecka) Pozwany był z nim skonfliktowany i nie miał z ojcem kontaktu.

Czytaj więcej

Ustalenie ojcostwa: DNA w procesie to nie wszystko - wyrok Sądu Najwyższego

Sąd wezwał starszego mężczyznę do oświadczenia, czy zgadza się być kuratorem (niezłożenie oświadczenia jest traktowane jako zgoda). Wezwany pismo odebrał, ale oświadczenia nigdy nie złożył i nie podjął nigdy żadnej aktywności w sprawie. Sąd od razu ustanowił go kuratorem, mimo iż mógł najpierw chociaż próbować ustalić miejsca zamieszkania lub pobytu pozwanego.  Np. mógł się zwrócić do konsulatu RP w Niemczech, co później - o czym dalej - uczyniła prokuratura. Sąd nie zwrócił się nawet do ojca pozwanego ustanowionego kuratorem czy do innych członków rodziny. A ojciec był kuratorem pozornie, bo nie stawiał się na rozprawy, nie zajął stanowiska w sprawie, sam też nie podjął żadnych działań w celu ustalenia miejsca pobytu syna.

W 2006 r. sąd wydał wyrok ustalający ojcostwo pozwanego. Nie sporządzono do niego uzasadnienia. Wyrok uprawomocnił się, bo nikt go nie zaskarżył.

O wyroku rzekomy ojciec dowiedział się dopiero w 2020 r. z pisma prokuratury, doręczonej za pośrednictwem ambasady RP w Berlinie. Prowadzono bowiem dochodzenie o uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Mężczyzna oświadczył, że nie wiedział o toczącym się postępowaniu — nie doręczono mu żadnej korespondencji w tej sprawie. A sąd to tolerował.

Dochodzenie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego — prokuratura uznała, że skoro mężczyzna nie był świadomy, że jego ojcostwo zostało ustalone, to nie mógł się uchylać od zapłaty alimentów. Zresztą i tak nie miał możliwości wykonania obowiązku alimentacyjnego z powodu licznych problemów zdrowotnych.

Czytaj więcej

Absurd w sądzie. Biologiczny ojciec nie może zastąpić ojczyma

RPO po stronie sprawiedliwości społecznej

- Bierność sądu w połączeniu z brakiem udziału pozwanego w postępowaniu doprowadziła do ustalenia stanu cywilnego pozwanego i powódki w warunkach nieważności postępowania. Tym samym doszło do naruszenia zasady zaufania obywatela do państwa, będącej składową zasady demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej — stwierdził RPO Marcin Wiącek w skardze nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego. 

Wyrokowi z 2006 r. RPO zarzucił rażące naruszenie przepisów kodeksu postępowania cywilnego skutkujące nieważnością postępowania przeprowadzonego z pozornym udziałem kuratora. A także naruszenie konstytucyjnego prawa do życia prywatnego oraz prawa do uzyskania pewności co do biologicznego pochodzenia dziecka i ustalenia więzów pokrewieństwa z dzieckiem zgodnie ze stanem rzeczywistym. 

- Nie ulega wątpliwości, że powództwo o ustalenie ojcostwa było wyrazem realizacji prawa małoletniej do poznania swego biologicznego pochodzenia. Niemniej w sprawach dotyczących stanu cywilnego wymagana jest szczególna staranność. Tymczasem wobec niezapewnienia przez sąd pozwanemu prawidłowej, rzeczywistej reprezentacji przez kuratora, doszło do ustalenia ojcostwa pozwanego w sposób w zasadzie całkowicie dowolny, nieuwiarygodniony. Zabrakło wnikliwości sądu w ustaleniu wszystkich okoliczności potrzebnych do rozstrzygnięcia. Tym samym ustalono więź rodzinną, co do prawdziwości której żadna ze stron — ani dziecko, ani domniemany ojciec — nie może mieć pewności, że jest zgodna z rzeczywistością - uważa Rzecznik.

W tej sprawie nie zbadano kodu genetycznego DNA, który — prawidłowo przeprowadzony — pozwala ze 100% pewnością na wykluczenie ojcostwa i z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością na jego ustalenie. Pozwany przebywał w Niemczech, ale w aktach sprawy brak dowodu, że sąd choćby rozważał przeprowadzenie badania DNA lub szukał sposobów uprawdopodobnienia pokrewieństwa między małoletnią a domniemanym ojcem.

Czytaj więcej

Tomasz Justyński: Matka jest zawsze pewna

Sąd Rejonowy uwzględnił również roszczenie co do alimentów w żądanej przez powódkę wysokości. Oparł się jednak wyłącznie na jej twierdzeniach i dowodach, które potwierdzały tylko jej sytuację majątkową. Natomiast w ogóle nie przeprowadził postępowania dowodowego, by ustalić sytuację majątkową pozwanego. Choć mógł, tak samo, jak potem zrobiła to prokuratura. Okazałoby się wówczas, że od 2001 r. pozwany nie pracował z powodu problemów zdrowotnych.

Materiał dowodowy sprawy nie był na tyle kompletny, aby SN mógł orzec  co do istoty sprawy. Uchylił jednak wyrok Sądu Rejonowego i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpoznania.

Z informacji podanych przez Biuro RPO wynika, że pozwany mężczyzna zadeklarował gotowość do poddania się badaniom kodu genetycznego DNA — naukowego ustalenia, czy jest ojcem. Teraz możliwe będzie przynajmniej ustalenie ewentualnego pochodzenia dziecka od pozwanego na podstawie rzetelnie ustalonego stanu faktycznego i na podstawie wiarygodnych dowodów.  W przypadku uprawdopodobnienia ojcostwa po badaniu DNA następnym krokiem powinno być przeprowadzenie szerszego i bardziej wnikliwego postępowania dowodowego w celu ustalenia w sposób niebudzący wątpliwości ojcostwa pozwanego oraz jego możliwości zarobkowych i majątkowych co do ponoszenia ewentualnego obowiązku alimentacyjnego - uważa Rzecznik.

Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy