A więc do definitywnego zakończenia sporu prawnego.

To dodatkowe zabezpieczenie przed wydaniem dziecka przewiduje przyjęta przez Sejm nowela kodeksu postępowania cywilnego, która łagodzi istotnie automatyzm konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę z 1980 r.

Celem konwencji jest szybkie zapewnienie powrotu dziecka do miejsca, z którego bez zgody drugiego rodzica czy sądu zostało zabrane, porwane.

Jednak takie przymusowe powroty często budzą równie wielkie emocje i stres u dzieci. Na dodatek ich liczba rośnie ze względu na częstsze mieszane małżeństwa i związki oraz transgraniczne przemieszczenia.

Nowela k.p.c., który ma w  tych sprawach zastosowanie, stanowi, że wniesienie przez prokuratora generalnego, rzecznika praw dziecka lub rzecznika praw obywatelskich skargi kasacyjnej wstrzymuje prawomocne postanowienie sądu nakazującego na podstawie konwencji haskiej, aby nieletni wrócił do państwa swego stałego pobytu. Chodzi o to, aby przed wniesieniem skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego oraz w czasie jej rozpoznawania nie zostało wykonane prawomocne orzeczenie nakazujące powrót dziecka do państwa stałego pobytu. Jak to było m.in. w jednej z ostatnich spraw, w której 9 sierpnia 2021 r. prokurator generalny skierował skargę kasacyjną, a już 18 sierpnia 2021 r. dziecko zostało przymusowo odebrane matce i wraz z ojcem wróciło do miejsca stałego pobytu w Norwegii. W takiej sytuacji wniesiona skarga kasacyjna okazuje się bezprzedmiotowa.

Także na żądanie któregoś z tych trzech urzędów zgłoszone do sądu drugiej instancji wykonanie postanowienia zostanie wstrzymane. Z tym że muszą o to wystąpić przed upływem terminu na powrót dziecka do kraju wcześniejszego miejsca pobytu i nie dłużej niż w ciągu dwóch tygodni.

Jak napisano w uzasadnieniu projektu przedłożonego przez Michała Wójcika, ministra w Kancelarii Premiera, nowe ograniczenia prawne powinny złagodzić rygory spraw rodzinnych związanych z uprowadzeniem dziecka za granicę. Chodzi o zabezpieczenie dobra dziecka, zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa i poszanowanie jego godności oraz nietykalności w trakcie tego – z natury bolesnego i zwykle pełnego emocji – postępowania. Ale też uniknięcie błędnego zakwalifikowania wywiezienia dziecka jako „porwania”.

Etap legislacyjny: ustawa trafi do Senatu

Czytaj więcej

Będzie dodatkowa poprzeczka przed wydaniem dziecka za granicę
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ