Według pomysłodawców wprowadzenie regulacji usprawni postępowania w sprawach o wykroczenia oraz odciąży sędziów od rozpoznawania tych spraw - pisze Onet.pl.

– Projektowana ustawa ma na celu usprawnienie postępowania w sprawach o wykroczenia oraz odciążenie sędziów sądów powszechnych od obowiązków związanych z rozpoznawaniem spraw o wykroczenia, z zachowaniem konstytucyjnej i konwencyjnej gwarancji prawa do sądu w sprawach o wykroczenia. Propozycje zawarte w projekcie odnoszą się do dwóch zasadniczych kwestii: nakładania kar wolnościowych za wykroczenia przez referendarzy sądowych oraz zaskarżania mandatów karnych – czytamy w uzasadnieniu.

Czytaj także: Mandat za brak maseczki. Sąd: każdy mieszkaniec Polski podejrzany o zakażenie COVID-19

Brak odmowy przyjęcia mandatu

Zgodnie z propozycją PiS z ustawy ma zniknąć punkt, który daje sprawcy wykroczenia prawo do odmowy przyjęcia mandatu karnego.

– (...) w projekcie proponuje się rezygnację z instytucji odmowy przyjęcia mandatu na rzecz możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu - podkreślają wnioskodawcy.

Oznacza to, że nałożoną karę można by nadal zaskarżyć do sądu. Po wniesieniu odwołania sąd mógłby wstrzymać wykonanie zaskarżonego mandatu karnego.

Pomysłodawcy zwrócili uwagę, że większość spraw wykroczeniowych, która znalazła swój finał w sądzie w zw. z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się prawomocnym wyrokiem skazującym. - (...) odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie. Rozstrzygnięcie w postępowaniu mandatowym po wniesieniu sprawy do sądu nie jest już możliwe – wyjaśniają pomysłodawcy.

Kary wymierzy referendarz sądowy

Propozycja przepisów wprowadza nowe kompetencje dla referendarzy sądowych. Zgodnie z projektem fakultatywnie i niezależnie od sądowych wyroków nakazowych wymierzali by kary nagany albo grzywny w postępowaniu nakazowym.

- Aktualnie zdecydowana większość spraw o wykroczenia rozpoznawanych przez sądy zostaje zakończona prawomocnie wyrokiem nakazowym. Oznacza to, że wprowadzenie projektowanych rozwiązań spowoduje istotne odciążenie sędziów od rozpoznawania spraw o wykroczenia i – w razie całościowego zastosowania ich w danym sądzie – spowoduje, że do kompetencji sędziów zaliczać się będą jedynie sprawy, które muszą zostać rozpoznane na rozprawie – wyjaśniają posłowie.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ