Chodzi o wypowiedź Antoniego Macierewicza podczas posiedzenia Sejmu z 11 września 2025 r. Zdaniem prokuratury poseł „znieważył funkcjonariuszy publicznych: Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych przez nich stanowisk – nazywając wskazane osoby agentami rosyjskimi, a ponadto pomówił tych funkcjonariuszy publicznych (...) jako kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego, o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi”.
W komunikacie Prokuratury Krajowej podkreślono, że „publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych twierdzeń o rzekomej agenturalnej współpracy kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjskimi służbami specjalnymi narusza dobre imię oraz autorytet funkcjonariuszy publicznych działających w imieniu i na rzecz Państwa. Działanie to godzi również w powagę oraz wiarygodność organu odpowiedzialnego za ochronę przed zagrożeniami dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej, a także za bezpieczeństwo i zdolności bojowe Sił Zbrojnych RP”.
Czytaj więcej
Przewodniczący komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich, generał brygady dr Jar...
Dlaczego prokuratura chce ścigać Antoniego Macierewicza z art. 212 Kodeksu karnego
Śledczy uznali, że wypowiedź Antoniego Macierewicza mogła wypełniać znamiona zniesławienia (art. 212 § 2 Kodeksu karnego), bowiem „bezpodstawne oskarżenia o agenturalną współpracę z Federacją Rosyjską, formułowane przez posła wobec kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, w sposób oczywisty przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki w debacie publicznej”.
Jak zaznaczono w komunikacie, „pomimo że czyn ten [zniesławienie – przyp. red.] podlega co do zasady ściganiu z oskarżenia prywatnego, w realiach niniejszej sprawy prokurator uznał za zasadne objęciem go ściganiem z urzędu, kierując się interesem społecznym”.