Przypomnijmy, że dotychczas śledczy postawili Ż. zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku, spowodowania ciężkich obrażeń ciała u części pasażerów, a także ucieczki z miejsca zdarzenia oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Grozi mu 12 lat pozbawienia wolności.
Będzie zmiana zarzutów dla Łukasza Ż.?
Prokuratura czeka jeszcze na dwie dodatkowe opinie. - Po uzyskaniu wszystkich będziemy brali pod uwagę zmianę kwalifikacji prawnej, zarówno w zakresie opisu czynu, jak i kwalifikacji prawnej, jaka powinna być przyjęta w stosunku do tego podejrzanego – powiedział prok. Skiba.
Prokuratura uzyskała też opinie dotyczące komputerów pokładowych wszystkich samochodów, a także kryminalistyczne z zakresu genetyki. Opinie są teraz analizowane.
Czytaj więcej
Podejrzany Łukasz Ż. usłyszał zarzut w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej z 15 września 2024 r. Przyznał się do zarzucanego mu czynu - przeka...
Prok. Skiba poinformował także, że decyzją kierownictwa aresztu na Białołęce, Łukasz Ż. został przewieziony do aresztu w Skierniewicach. Natomiast wobec pięciu zatrzymanych we wrześniu podejrzanych – popleczników Łukasza Ż., tj. Macieja O., Mikołaja N., Damiana J, Aleksandra G. i Kacpra K., prokuratura skierowała wnioski o przedłużenie tymczasowego aresztowania. – Wszystkie wnioski zostały przez sąd uwzględnione – zaznaczył rzecznik.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Wsiedli do auta po wypiciu wódki
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej doszło w nocy z 14 na 15 września. Volkswagen Arteon najechał na tył Forda, a ten uderzył w barierki energochłonne. W zderzeniu zginął 37-letni pasażer tego auta, a jego żona i dzieci w wieku 4 i 8 lat trafili do szpitala. Została tam przewieziona także młoda kobieta z Volkswagena.
Jadący VW trzej mężczyźni byli pijani. 22-latek miał we krwi ponad 2 promile alkoholu, 27- i 28-latek – po ponad promilu. Czwarty mężczyzna, Łukasz Ż., który kierował VW, uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania i przekazany polskim organom ścigania.
Czytaj więcej
Podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasz Ż. obraża strażników i nie stosuje się do ich poleceń. Jakie kary dys...
Prokuratura ustaliła, że prędkość kierowanego przez Łukasza Ż. samochodu VW Arteon na 5 sekund przed zdarzeniem wynosiła 205 km/h i do momentu zderzenia rosła do 226 km/h, czemu towarzyszyło wciśnięcie pedału przyspieszenia do 100% („do podłogi”). Stwierdzono brak użycia hamulca na jakimkolwiek etapie zdarzenia. Sprawca miał ponadto trzymać w ręku podczas jazdy telefon komórkowy i kręcić film.
- Kierująca Fordem kobieta, której mąż zginął w wypadku, w czasie pięciu sekund rejestracji przedwypadkowej jechała z prędkością 61,8 – 59 km/h, a więc bardzo bezpieczną w miejscu, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 80 km/h - mówił w listopadzie prok. Skiba.
Przed wypadkiem Łukasz Ż. i jego znajomi bawili się w klubie i pili alkohol. Monitoring z lokalu gastronomicznego zarejestrował przebieg całej imprezy przed wypadkiem. Z nagrań wynika, że sam Łukasz Ż. pomiędzy godz. 00:15 a godz. 1:00 wypił osiem kieliszków 40 proc. wódki o pojemności 50 ml każdy.