Chodzi o zdarzenie z października ubiegłego roku. Jak opisuje serwis lokalnej rozgłośni Radio 5, przy ulicy Różanej w Suwałkach jeden z przechodniów zauważył leżącego na ziemi nieprzytomnego mężczyznę ze zmasakrowaną twarzą. Na miejsce została wezwana policja i pogotowie. Obrażenia głowy pokrzywdzonego były tak rozległe, że uniemożliwiały identyfikację, a nawet określenie jego wieku.
Mundurowi ustalili, że pokrzywdzony to 20-letni mieszkaniec Suwałk. Z ich ustaleń wynika, że jeździł z kolegami autem po suwalskich ulicach. W pewnym momencie do grupy dosiadł się 16-latek. Pasażerowie pili alkohol, doszło do sprzeczki. Po północy 16-latek i 20-latek wysiedli z samochodu i poszli w kierunku ulicy Różanej. Tam młodszy zaatakował starszego zadając mu kilkanaście silnych uderzeń w głowę, przede wszystkim w twarz. Potem sprawca odszedł z miejsca zdarzenia. Tylko szybka pomoc lekarzy uratowała życie skatowanemu mężczyźnie. Do końca życia będzie jednak osobą niepełnosprawną, wymagającą całodobowej opieki.