Pożar archiwum miejskiego w Krakowie. Na ławie oskarżonych rzeczoznawca

Wciąż nie ruszył proces w sprawie wielkiego pożaru nowego archiwum miejskiego w Krakowie, który trzy lata temu strawił akta przechowywane przez miasto. Na ławie oskarżonych na razie zasiadł rzeczoznawca.

Publikacja: 04.03.2024 15:35

Oskarżony Andrzej H. (P) oraz jego obrońca mec. Marcin Ostrowski (L) na sali Sądu Rejonowego dla Kra

Oskarżony Andrzej H. (P) oraz jego obrońca mec. Marcin Ostrowski (L) na sali Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

W śledztwie związanym z pożarem archiwum Urzędu Miasta Krakowa, zarzuty usłyszało dotąd siedem osób, ale skierowany do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy akt oskarżenia dotyczy tylko jednej, czyli rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej. Proces miał rozpocząć się w poniedziałek, ale sąd odroczył rozprawę na wniosek obrońcy.

- Generalnie chodzi o uzgodnienie dokumentacji projektowej pod względem ochrony przeciwpożarowej. Stała się ona podstawą do wykonania robót budowlanych archiwum miasta Krakowa – tak o udziale swojego klienta w sprawie mówi mec. Marcin Ostrowski. – Zgodnie z przepisami, każda dokumentacja projektu budowlanego podlega uzgodnieniu pod względem ochrony przeciwpożarowej. Obowiązkiem rzeczoznawcy jest zawiadomienie komendanta Państwowej Straży Pożarnej, że dokumentacja ta została uzgodniona. Chodzi o treść tego zawiadomienia, pod względem techniczno-budowlanym – tłumaczył.

Czytaj więcej

Pożar w escape room. Oskarżeni stanęli przed sądem

Pożar archiwum w Krakowie. Pożar gaszono kilka dni

Obrońca wskazał jednocześnie, że kwestia ochrony przeciwpożarowej lub uzgodnienia dokumentacji pod tym kątem, była dynamiczna w trakcie robót budowlanych. – Wykonawca dokonał pewnych zmian w stosunku do stanu rzeczy, które uzgadniał mój klient i na które nie miał on już później żadnego wpływu – wskazywał w rozmowie z dziennikarzami. – To postępowanie nie odnosi się do spowodowania pożaru, ani jego przyczyn – zastrzegł adwokat.

Postawione zarzuty związane są z wiarygodnością dokumentów – poświadczeniem w nich nieprawdy i posłużeniem się nimi. W przypadku uznania winy rzeczoznawcy grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Hale oddanego do użytku zaledwie trzy lata przed pożarem archiwum, płonęły przez kilka dni. Ocalała jedynie ta, która nie została jeszcze wówczas oddana do użytku. W akcji jej gaszenia brało udział ponad 800 strażaków. W samym archiwum miasto przechowywało m.in. akta osobowe byłych pracowników i dawne druki meldunkowe.

W prokuratorskim śledztwie zarzuty postawione zostały też kierownikowi robót elektrycznych i kierownikowi budowy, inspektorowi nadzoru inwestorskiego, strażakowi i pracownikom inspektoratu nadzoru budowlanego.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność