Według ustaleń "Superwizjera" TVN, zostało dołączone do śledztwa zespołu badającego działalność Funduszu Sprawiedliwości.

"W tym postępowaniu zespół będzie zajmował się wyłącznie kwestią zakupu, a nie używania tego oprogramowania" - poinformował reportera TVN rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak. Jak dodał, "wcześniej w tej sprawie wydana została odmowa w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie".

Czytaj więcej

Wiceminister sprawiedliwości: Za Pegasusa zapłacono z Funduszu Sprawiedliwości

Pegasusem w polityków i prawników

Przypomnijmy, że w styczniu 2022 r. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła faktury za "zakup środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości" opiewające na łączną kwotę 25 milionów złotych. Finanse na ten zakup Centralne Biuro Antykorupcyjne otrzymało z Funduszu Sprawiedliwości.  W komunikacie NIK nie sprecyzowano, o jakie „środki techniki specjalnej" chodzi, lecz podkreślono, że pieniądze na ich zakup nie miały prawa pochodzić z Funduszu Sprawiedliwości, gdyż CBA jest finansowana wyłącznie z budżetu państwa.

Jednak również w styczniu 2022 r. Jarosław Kaczyński przyznał w wywiadzie prasowym, że polskie służby kupiły system Pegasus z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości, który miał służyć wsparciem ofiarom przestępstw. 

Rok wcześniej prokurator Ewa Wrzosek oraz adwokat Roman Giertych ujawnili informacje otrzymane od  kanadyjskiej grupy ekspertów Citizen Lab, że byli inwigilowani przy użyciu Pegasusa. Kolejne osoby na celowniku izraelskiego systemu to Krzysztof Brejza z KO, były prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz lider  AgroUnii Michał Kołodziejczak.

Obecnie sejmowa komisja śledcza bada legalność, celowość i prawidłowość używania systemu Pegasus do czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem przez służby specjalne i policję w okresie od 16 listopada 2015 roku do dnia 20 listopada 2023 roku.

Oprogramowanie szpiegujące Pegasus

Oprogramowanie szpiegujące Pegasus

Foto: PAP