Więzień nie odpowie za samouwolnienie. Nie było ucieczki, bo nikt nie pilnował

Oddalenie się więźnia, który pracował poza zakładem karnym bez nadzoru strażnika, nie było ucieczką i nie mogło być kwalifikowane jako przestępstwo uwolnienia się – uznał SN po interwencji RPO, i uniewinnił osadzonego mężczyznę.

Publikacja: 23.02.2024 16:51

Więzień nie odpowie za samouwolnienie. Nie było ucieczki, bo nikt nie pilnował

Foto: Adobe Stock

To sedno jednego z ostatnich rozstrzygnięć Sądu Najwyższego, który w ten sposób odpowiedział na kasację Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawa dotyczy mężczyzny, który odbywał karę pozbawienia wolności. W jej trakcie pracował poza zakładem karnym w firmie spożywczej w Strzelinie w systemie bez konwojenta. Latem 2022 r. samowolnie oddalił się z miejsca zatrudnienia. Pracodawca poinformował o tym władze zakładu karnego. Jeszcze tego samego dnia policjanci znaleźli mężczyznę w jego domu.

W konsekwencji więzień został oskarżony o samouwolnienie. Czyn ten sankcjonuje art. 242 § 1 k.k., który stanowi, że kto uwalnia się sam, będąc pozbawionym wolności na mocy wyroku, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Sąd Rejonowy w Strzelinie uznał mężczyznę za winnego i skazał go za to na 6 miesięcy więzienia. Wyrok ten uprawomocnił się.

Czytaj więcej

Piotr Kosmaty: 29 ucieczek „Szaszłyka"

Kasacja RPO: nie było ucieczki, nie było przestępstwa

W ubiegłym roku kasację od tego orzeczenia wniósł jednak RPO. Jego zdaniem w tej sprawie nie doszło do uwolnienia się więźnia, ponieważ przestępstwo to można było popełnić tylko w sytuacji faktycznej izolacji w miejscu zamknięcia lub będąc pod strażą lub dozorem.

Z tą argumentacją zgodził się ostatecznie Sąd Najwyższy, który uwzględnił kasację rzecznika, uchylił wyrok i uniewinnił mężczyznę. Uzasadniając tę decyzję SN podkreślił, że kodeksowe „uwolnienie się” musi być związane z przełamaniem fizycznie istniejącej bariery – czy to zamknięcia w pomieszczeniu, czy to więzów straży.

SN zauważył, że wyjście z więzienia, do którego doszło w tej sprawie – w celu wykonywania pracy poza jego terenem w systemie bez konwojenta – jest legalnym opuszczeniem zakładu karnego. W konsekwencji, mimo że osadzony pozostaje formalnie pozbawiony wolności, to nie jest jej pozbawiony faktycznie.

Zdaniem sądu zabrakło zatem niezbędnego dla wypełnienia znamion przestępstwa uwolnienia się elementu materialnego „pozbawienia wolności".

– Skoro sprawca zatrudniony w systemie bez konwojenta nie musi przełamywać żadnej bariery, by się oddalić z miejsca świadczenia pracy, gdyż taka bariera nie istnieje, to nie ma w jego zachowaniu niezbędnego elementu "wyzwolenia się spod kontroli". Chociaż jest on formalnie pozbawiony wolności, to nie jest faktycznie ograniczona jego swoboda wyboru miejsca przebywania – uzasadnia SN.

W rezultacie sąd uznał, że nie dochodzi do uwolnienia się, ponieważ sprawca pozostaje faktycznie, chociaż nieformalnie, uwolniony.

Po zmianie prawa więzień nie może samowolnie się oddalić 

Sprawa ze Strzelina mogłaby być jednak inaczej rozstrzygnięta, gdyby wydarzyła się po 31 grudnia 2022 r. Wtedy bowiem przepisy dotyczące uwolnienia się uległy zmianie. Do art. 242 K.k. dodano § 1a, który penalizuje także samowolne opuszczenie wyznaczonego miejsca wykonywania pracy lub samowolne poza nim pozostawanie przez osobę pozbawioną wolności na podstawie orzeczenia sądu lub prawnego nakazu wydanego przez inny organ państwowy oraz przebywającą bez dozoru poza zakładem karnym lub aresztem śledczym w związku z wykonywaniem pracy.

Oznacza to, że oddalenie się więźnia, który pracował bez nadzoru poza więzieniem, może być kwalifikowane jako przestępstwo uwolnienia się jeśli doszło do niego po 2022 r.

To sedno jednego z ostatnich rozstrzygnięć Sądu Najwyższego, który w ten sposób odpowiedział na kasację Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawa dotyczy mężczyzny, który odbywał karę pozbawienia wolności. W jej trakcie pracował poza zakładem karnym w firmie spożywczej w Strzelinie w systemie bez konwojenta. Latem 2022 r. samowolnie oddalił się z miejsca zatrudnienia. Pracodawca poinformował o tym władze zakładu karnego. Jeszcze tego samego dnia policjanci znaleźli mężczyznę w jego domu.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona