Proces Mirosława R., ps. Ryba, i Dariusza L., ps. Lala, oskarżonych o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie dziennikarza Jarosława Ziętary toczył się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu od stycznia 2019 roku.

Ponad 60-letni obecnie Mirosław R. i ponad 50-letni Dariusz L., byli w pierwszej połowie lat 90. pracownikami poznańskiego holdingu Elektromis, którego działalnością interesował się Ziętara.

Według ustaleń prokuratury, we wrześniu 1992 roku, oskarżeni, podając się za funkcjonariuszy policji, podstępnie doprowadzili do wejścia Ziętary do samochodu przypominającego radiowóz policyjny. Następnie przekazali go osobom, które dokonały jego zabójstwa, zniszczenia zwłok i ukrycia szczątków. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

W październiku ubiegłego roku Mirosław R. i Dariusz L. zostali uniewinnieni przez Sąd Okręgowy w Poznaniu.

Czytaj więcej

Zapadł wyrok ws. zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary

- Małopolskie "pezety" Prokuratury Krajowej w Krakowie wniosły apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 19 października 2022 roku uniewinniającego Mirosława R. i Dariusza L. od zarzutu pozbawienia wolności i pomocnictwa do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary - ujawnił w rozmowie z portalem i.pl Karol Borchólski z działu prasowego Prokuratury Krajowej.

- W apelacji prokurator podniósł zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przede wszystkim w odniesieniu do zeznań świadków, które były podstawą do skierowania aktu oskarżenia oraz zarzuty błędnej oceny dowodów w postaci opinii psychologicznych i wariograficznych - dodał Borchólski.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym "Gazety Poznańskiej" (wcześniej "Wprost" i "Gazety Wyborczej"). Pisał o aferach gospodarczych. Zaginął 1 września 1992 r. w drodze do pracy.

Początkowo prowadząca śledztwo w tej sprawie poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany; śledztwo dwukrotnie umarzano, bo nie udało się odnaleźć ciała. W 2011 r. po analizie śledztwa w Prokuraturze Generalnej przekazano je do Krakowa.

W toku śledztwa krakowska prokuratura zmieniła kwalifikację prawną z uprowadzenia na zabójstwo. Zbierała także informacje na temat niezidentyfikowanych zwłok znalezionych od września 1992 do grudnia 1993 r. na terenie kilku województw, ale badane zwłoki nie były zwłokami Ziętary.

Termin rozprawy odwoławczej nie został jeszcze wyznaczony.