Sprawę opisuje "Super Express". Według ustaleń śledczych, w lipcu 2018 r. Maciej T. miał wielokrotnie kontaktować  się z 14-latką za pośrednictwem portalu internetowego, następnie doprowadził ją do obcowania płciowego i innych czynności seksualnych.

Za czyny te został skazany w 2020 r. na dwa lata więzienia. Sąd Rejonowy skierował go też na terapię psychologiczną i orzekł zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej, a także zakaz wykonywania zawodu lekarza pediatry i neonatologa przez trzy lata.

Wyrok został utrzymany przez Sąd Okręgowy w Lublinie.

Pełnomocnicy Macieja T. wnieśli jednak kasację do Sądu Najwyższego. Podnosili m.in. że sąd rejonowy nie dopuścił dowodu z opinii biegłego z zakresu antropologii, który miałby ustalić, czy cechy pokrzywdzonej takie, jak budowa ciała, waga, wzrost, mogły wskazywać, że ma ona więcej niż 15 lat. Podkreślali, że ustalenie tego jest kluczowe do stwierdzenia, czy oskarżony miał świadomość, że może popełniać przestępstwo. Wskazywali  że był on przekonany, że pokrzywdzona ukończyła 15 lat i zeznawał, że wprowadziła go w błąd, co do swojego wieku.

W 2021 r. SN uchylił zaskarżony wyrok i nakazał ponowne zbadanie sprawy przez sąd II instancji.

W czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie  uniewinnił Macieja T. od dokonania zarzucanego mu czynu. Kosztami procesu obciążył Skarb Państwa. Uzasadnienie wyroku było jednak  niejawne. 

Teraz z orzeczeniem nie zgadza się pełnomocnik poszkodowanej, który zapowiada kasację do Sądu Najwyższego.

Czytaj więcej

Chronimy dzieci nieskutecznie. Ekspert: potrzebna edukacja seksualna