Od tego roku przedszkole musi zapewnić dzieciom pięcioletnim bezpłatną naukę języka obcego w ramach podstawy programowej. Do tej pory placówki mogły to robić, ale obowiązku nie miały. Za dwa lata wszystkie dzieci, nawet trzyletnie, będą się uczyć języków obcych.

Znający podstawy nauczy podstaw

Przed wejściem w życie zmian ok. 34 proc. dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym uczyło się języków obcych na zajęciach organizowanych przez przedszkola; większość angielskiego.

Na razie zgodnie z prawem wystarczy, że nauczyciele będą mieli świadectwo potwierdzające znajomość języka w stopniu podstawowym (B2), np. zdany egzamin First Certificate in English na ocenę A lub B albo Test of English as a Foreign Language (TOEFL).

Okres przejściowy potrwa do 31 sierpnia 2020 r. Jeżeli do tego czasu nie zrobią kursu kwalifikacyjnego lub nie ukończą studiów podyplomowych, nie będą prowadzić zajęć językowych.

– Na pewno wśród nauczycieli przedszkola są osoby o szczególnych predyspozycjach językowych. To jednak filolodzy powinni ich uczyć, bo po prostu zrobią to lepiej. Kurs kwalifikacyjny może się okazać niewystarczający – komentuje Teresa Misiuk, zastępca przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność".

Przedszkole dla chętnych

W tym roku do przedszkola musiał zostać przyjęty każdy chętny czterolatek. Od 1 września 2017 r. również dziecko trzyletnie będzie miało do tego prawo. Obowiązkiem gminy jest jego realizacja.

Od dwóch lat rodzice mają zagwarantowane ograniczenie wysokości opłat pobieranych przez publiczne przedszkole. Co najmniej pięć godzin dziennie jest bezpłatnych, a za kolejne godziny rodzice płacą maksymalnie 1 zł. Także za dodatkowe zajęcia rodzice nie ponoszą dodatkowych opłat.

podstawa prawna: rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 30 maja 2014 r. DzU z 18 czerwca, poz. 803