Czy media publiczne trzeba zlikwidować? Niekoniecznie, jest inna droga

Apolityczn procedura sanacyjna, niezależnie od obecnej, to kolejny pomysł na spółki radia i telewizji.

Aktualizacja: 05.01.2024 06:31 Publikacja: 05.01.2024 03:00

PAP, Leszek Szymański

PAP, Leszek Szymański

Foto: TVP

Wśród scenariuszy dalszego postępowania z mediami publicznymi pojawia się pomysł wszczęcia w nich procedury restrukturyzacyjnej. To specjalny tryb postępowania wobec spółek niewypłacalnych lub zbliżających się do tego. Polega na takim ułożeniu się z wierzycielami, by zachować istnienie spółki. Tak restrukturyzowany podmiot podlega specjalnej kontroli sądowej, a nie rządowej. Eliminowałoby to obawy nowego upolitycznienia mediów.

Czytaj więcej

Likwidacja TVP: sporo wątpliwości

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz wszczął procedurę likwidacyjną wobec TVP SA oraz spółek Polskiego Radia i PAP. Wyznaczył równocześnie likwidatorów, którzy tymi spółkami zarządzają. W argumentach za likwidacją przedstawiał m. in. niegospodarność poprzednich władz TVP, które doprowadziły ją do deficytu w wysokości 2,5 mld zł.

Nadzoruje sąd, nie rząd

Jak wskazuje adwokat Szymon Kaczmarek, wszczęta likwidacja nie przeszkadza równoległemu wszczęciu procedury restrukturyzacyjnej, a w obecnej sytuacji finansowej TVP postępowanie restrukturyzacyjne wydaje się dobrym środkiem do powstrzymania ewentualnego dalszego zadłużenia spółki i uniknięcia stanu niewypłacalności TVP.

– Zresztą likwidacja spółki nie musi mieć związku z jej sytuacją finansową. Może być przejawem chęci właścicieli do zakończenia działalności. Postępowanie restrukturyzacyjne mogłoby poprawić finanse publicznej telewizji, w interesie jej samej oraz jej wierzycieli – zauważa adwokat. Zastrzega jednak, że istniałaby różnica wobec klasycznej restrukturyzacji. Nie można by było stosować np. konwersji wierzytelności na akcje, bo jednostki RTV mogą być tylko jednoosobową spółką akcyjną Skarbu Państwa.

Postępowanie restrukturyzacyjne ma cztery różne odmiany: trzy z nich dotyczą układu z wierzycielami, a czwarta – zwana postępowaniem sanacyjnym – daje dodatkowo szansę odstąpienia od niekorzystnych umów wzajemnych, redukcji zatrudnienia i zbycia zbędnego majątku na podobnych zasadach jak w postępowaniu upadłościowym. Zarządcę sanacyjnego wyznacza sąd, co oznaczałoby, że obecni likwidatorzy spółek medialnych straciliby wpływ na publiczne radio i telewizję.

Nie dla każdego

Taka procedura też jednak może wzbudzać wątpliwości.Wynikają ze szczególnego charakteru spółek mediów publicznych. Mają one bowiem zagwarantowany byt prawny w ustawach – zarówno o radiofonii i telewizji, jak i w prawie upadłościowym. Ta pierwsza ustawa przewiduje w art. 64 utworzenie spółek Polskiego Radia i Telewizji Polskiej przez ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa. Z kolei prawo upadłościowe przewiduje w art. 6 pkt 4, że nie stosuje się go do spółek utworzonych w wykonaniu obowiązku ustawowego.

Czytaj więcej

TVP do likwidacji, ale galimatias prawny zostaje

Jak zauważa radca prawny Artur Zawadowski, zgodnie z art. 3 ust. 1 prawa restrukturyzacyjnego procedury restrukturyzacyjne mają uchronić przed upadłością dłużnika. – Tymczasem prawo upadłościowe odbiera spółkom radiofonii i telewizji zdolność upadłościową, więc wynikający z ustawy cel postępowania restrukturyzacyjnego nie jest możliwy do osiągnięcia. Powinno to przesądzać o  pozbawieniu zdolności restrukturyzacyjnej spółek publicznej radiofonii i telewizji – uważa prawnik.

Wiele może tu zależeć od sądu, do którego trafi wniosek o restrukturyzację.Żaden przepis nie zakazuje wyraźnie złożenia i przyjęcia przez sąd upadłościowy wniosku o restrukturyzację jednoosobowej spółki Skarbu Państwa, w tym spółki publicznej radiofonii i telewizji.

– Gdyby jednak sąd wziął pod uwagę całokształt ich sytuacji prawnej, powinien taki wniosek odrzucić – uważa Artur Zawadowski. Jego zdaniem powinno to nastąpić także dlatego, że procedura restrukturyzacyjna jest nieadekwatna do obecnej sytuacji spółek publicznej radiofonii i telewizji. – Nawet jeśli w spółkach publicznych mediów wystąpią trudności finansowe, to z uwagi na podstawy prawne i zasady ich funkcjonowania zobowiązania finansowe powinien uregulować właściciel, czyli Skarb Państwa – uważa Zawadowski.

OPINIA

Radomir Szaraniec, doradca restrukturyzacyjny w kancelarii Insolventio,

Procedura restrukturyzacyjna ma na celu uratowanie spółki, która popadła w trudności finansowe. Jej rozpoczęcie w firmie, wobec której wcześniej rozpoczęto postępowanie likwidacyjne, nie jest zakazane. W konkretnej sytuacji TVP wszczęcie takiej procedury byłoby wręcz wskazane, by poprawić zdolność do spłaty wierzycieli. Najlepszą formą restrukturyzacji wydaje się postępowanie sanacyjne, w którym jest ustanawiany sędzia komisarz i zarządca sądowy, a także może zostać wybrana rada wierzycieli. To oni w istocie przejmują zarządzanie restrukturyzowanym podmiotem i dążą do poprawy jego wypłacalności. Takie rozwiązanie ma wiele zalet. Umożliwia poznanie rzeczywistego stanu finansów restrukturyzowanej spółki, co w przypadku TVP pełniącej misję publiczną ma znaczenie społeczne. Taka procedura ograniczałaby możliwość wpływów politycznych na publiczną telewizję. Zarządca byłby bowiem wyznaczony przez sąd, a nie polityków, i musiałby się legitymować uprawnieniami doradcy restrukturyzacyjnego.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego