Reklama

Coraz większy apetyt na podwyżki wynagrodzeń

Negocjacje płacowe utrudnia m.in. rosnąca liczba aktywnych zawodowo seniorów.

Publikacja: 08.07.2014 14:41

Coraz większy apetyt na podwyżki wynagrodzeń

Foto: Bloomberg

Ceny będą w tym roku rosły najwolniej od początku transformacji – prognozuje Narodowy Bank Polski. Inflacja wyniesie średnio w 2014 r. 0,2 proc. wobec 0,9 proc. w 2013 r. To znacznie mniej, niż bank centralny spodziewał się jeszcze trzy miesiące temu.

Jak tłumaczą eksperci NBP, wskaźnik inflacji ciągną w dół głównie ceny żywności, które spadną w tym roku o 0,5 proc. Tańsza niż przed rokiem (o 0,4 proc.) będzie też energia. Ekonomiści NBP spodziewają się, że wkrótce będziemy mieli kilkumiesięczną deflację, ale uspokajają, że nie jest to zjawisko groźne dla gospodarki.

– Deflacja będzie miała charakter krótkotrwały i nie jest wywołana przez słabość gospodarki, dlatego nie widzimy zagrożenia, że konsumenci zaczną odkładać zakupy na później. Wręcz odwrotnie, można się spodziewać, że niska inflacja będzie sprzyjała konsumpcji – mówi Jacek Kotłowski, zastępca dyrektora Instytutu Ekonomicznego NBP.

Zgodnie z przewidywaniami banku spożycie prywatne wzrośnie w tym roku o 2,9 proc., a w przyszłym o 3,3 proc. Trudno będzie natomiast powtórzyć wynik inwestycji zanotowany w I kwartale 2014 r. GUS podał, że nakłady wzrosły wówczas o 10,7 proc. NBP zakłada, że w całym 2014 r. będzie to 8,1 proc., a w 2015 r. 6,6 proc.  PKB zarówno w tym, jak i w przyszłym roku ma się zwiększyć o 3,6 proc.

To prognoza, która nie odbiega wyraźnie od rynkowych oczekiwań. Najnowsze przewidywania pokazał wczoraj bank Credit Agricole. – Oczekujemy, że w tym roku PKB wzrośnie o 3,5 proc. Prognozę  na 2015 r. zrewidowaliśmy do 3,8 proc. z 4 proc. – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista CA. Spodziewa się, że w kolejnych kwartałach będzie wrastać zatrudnienie w gospodarce, a większość nowych miejsc pracy powstanie w sektorze usług. – Wraz ze wzrostem popytu na pracę stopa bezrobocia obniży się do 11,8 proc. w tym roku i 11,4 proc. w 2015 r. – mówi Borowski.

Reklama
Reklama

Skoro w gospodarce jest już lepiej, a sytuacja na rynku pracy się poprawia, to może czas na podwyżki płac? NBP prognozuje, że w tym roku wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosną o 4,3 proc. wobec 3,4 proc. w 2013 r. A w przyszłym roku dynamika płac sięgnie 5 proc. Bank centralny przyznaje, że narasta presja na podwyżki, ale na razie jest ona ograniczona.

– Zatrudnienie rośnie w większym stopniu dlatego, że mniej jest zwolnień, ale ponieważ firmy rzadko jeszcze decydują się na zatrudnienie nowych pracowników, to negocjacje płac nowo zatrudnionych w niewielkim stopniu pobudzają wzrost dynamiki płac – tłumaczy Kotłowski.

Konkurencję na rynku pracy zwiększa też rosnąca liczba aktywnych zawodowo osób starszych. A wydłużenie wieku emerytalnego jeszcze ten trend wzmocni.  NBP wylicza, że w wyniku tej zmiany tylko do 2016 r. grupa osób w wieku produkcyjnym powiększy się o ok. 400 tys. osób.

Według ekonomistów niska inflacja sprawi, że w najbliższym czasie płace będą rosły realnie w tempie 3,5–4 proc. rocznie. – To całkiem przyzwoita dynamika, która nie doprowadzi do przegrzania gospodarki, a pozwoli utrzymać dobrą koniunkturę – uważa Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

Eksperci NBP spodziewają się, że od IV kw. tego roku inflacja zacznie powoli przyspieszać i w przyszłym roku ceny wzrosną średnio o 1,4 proc., a w 2016 r. o 2,3 proc.

—Agnieszka Kamińska

Praca
Duże hamowanie tempa wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama