Pięć pełnych etatów na jedną osobę to dla ZUS za dużo

Liczba zawartych umów o pracę może świadczyć o ich pozorności – uznał w środę Sąd Najwyższy.

Publikacja: 23.11.2023 07:22

Pięć pełnych etatów na jedną osobę to dla ZUS za dużo

Foto: Adobe Stock

Sprawa, w której zapadł werdykt SN, dotyczyła kobiety, która zawarła umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu z pięcioma firmami (płatnikami). Z tego tytułu została zgłoszona do ubezpieczeń społecznych. Jeżeli bowiem pracownik ma więcej niż jeden etat, obowiązkowo odprowadzane są składki od całego przychodu, jaki otrzymuje z tych umów.

Inaczej sprawa wygląda w zbiegu stosunku pracy ze zleceniem.

Jeżeli pracownik ma w umowie zagwarantowane co najmniej minimalne wynagrodzenie i wykonuje zlecenie na rzecz innej firmy, jest obowiązkowo obejmowany ubezpieczeniami społecznymi tylko ze stosunku pracy. Jest też inny wariant. Gdy wykonuje zlecenie na rzecz swego pracodawcy, obowiązkowo jest obejmowany ubezpieczeniami społecznymi ze wszystkich umów (zlecenia i umowy o pracę). Płatnikiem jest wówczas firma, z którą jest związany stosunkiem pracy.

ZUS nabrał podejrzeń

W tej sprawie ZUS podważył tytuły do ubezpieczeń kobiety. Uznał, że została pozornie zatrudniona. Miał bowiem wątpliwości, czy jako aplikantka radcowska, która musiała poświęcać jeszcze czas na kształcenie w zawodzie, może rzeczywiście wykonywać swoje obowiązki w ramach podpisanych umów.

Jak to często w takich przypadkach bywa, ZUS nabrał podejrzeń, gdy ubezpieczona zaczęła korzystać ze świadczeń z ubezpieczenia chorobowego (zasiłku chorobowego, a potem macierzyńskiego).

Przedmiotem sporu w tej sprawie była natomiast umowa zawarta w formie telepracy na stanowisku menedżera do spraw transportu (w przypadku kilku poprzednich umów zapadły orzeczenia, które potwierdzały prawidłowość podlegania przez kobietę ubezpieczeniom społecznym).

ZUS uważał, że o pozorności pięciu osobnych umów o pracę świadczą dwie kwestie. Po pierwsze, chęć podniesienia wysokości świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Po drugie, wymóg, aby firma transportowa, która chciała legalnie działać na rynku (tj. posiadać licencję transportową), miała pracownika z certyfikatem kompetencji zawodowych w międzynarodowym transporcie drogowym, jakiego wymagają przepisy unijne.

Sąd Najwyższy: obowiązki z każdej z umów muszą być wykonywane faktycznie

Sąd pierwszej instancji przyznał rację organowi rentowemu. Niekorzystny dla kobiety wyrok został podtrzymany w drugiej instancji. W tej sytuacji wniosła ona skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

SN ją jednak oddalił. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sędzia sprawozdawca Leszek Bielecki przyznał, że w przepisach kodeksu pracy nie ma zakazu zatrudnienia w kilku miejscach. Wcześniej trzeba jedynie uzgodnić warunki, formę zawarcia umowy, a także okres zatrudnienia i czas pracy.

– Obowiązki z każdej z umów muszą być natomiast wykonywane faktycznie. Stosunek pracy zawarty dla pozoru jest nieważny – podkreślił sędzia Bielecki.

SN wskazał, że docenia wiedzę, kompetencje oraz kreatywność skarżącej, natomiast nie ma racjonalnego uzasadnienia dla przyjęcia, że wykonywanie zatrudnienia w pięciu podmiotach okolicznościach niniejszej sprawy rzeczywiście nastąpiło.

Sygnatura akt: I USKP 60/23

Czytaj więcej

Składki ZUS: kiedy pracownik jest zatrudniony u więcej niż jednego pracodawcy
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sądy i trybunały
Wierzyciel powinien sprawdzić, czy dłużnik jeszcze żyje
Za granicą
Polacy niewpuszczeni na obchody wyzwolenia obozu w Ravensbrück
Sfera Budżetowa
Setki milionów dla TVP po cichu. Posłowie w Komisji Finansów Publicznych zdecydowali
Zawody prawnicze
Prokuratura Krajowa podjęła kolejne działania ws. Ewy Wrzosek