Sejm rozpoczął w piątek prace nad nowymi przepisami emerytalnymi jakie mają zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku.
Projekt ustawy o emeryturach kapitałowych przewiduje, że kobiety przechodzące na emeryturę w wieku 60 lat i uprawnieni do emerytur pomostowych będą pobierali emeryturę okresową do czasu ukończenia 65 roku życia. Dopiero po osiągnięciu tego wieku ZUS przyzna im emeryturę dożywotnią.
Drugi z projektów o funduszach dożywotnich emerytur kapitałowych, określa wymagania stawiane instytucjom które podejmą się wypłaty części emerytury ze składek zgromadzonych w OFE.
Największe kontrowersje posłów opozycji wzbudził brak w projektach emerytur małżeńskich, dziedziczenia świadczeń i waloryzacji środków zgromadzonych w OFE.
Na te wątpliwości odpowiadała Agnieszka Chłoń -Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.
- Gdybyśmy chcieli wypłacać emerytury małżeńskie będą one wynosiły 60 proc. tego co dostawałby zmarły członek rodziny - stwierdziła wiceminister. Dla przykładu planowane przez rząd zachowanie systemu rent rodzinnych zapewni bliskim świadczenie w wysokości 85 proc. emerytury, bądź renty, którą otrzymywałby zmarły.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społeczne w to miejsce proponuje gwarancję wypłaty emerytury przez trzy lata od przejścia na to świadczenie.
W razie śmierci emeryta w tym czasie małżonek (a jeśli go nie ma – inny członek rodziny) otrzyma jednorazową kwotę w wysokości świadczenia należnego do końca tego trzyletniego okresu. Zdaniem posłów opozycji takie rozwiązanie jest niewystarczające i podczas dalszych prac nad projektem postarają się je zmienić w kierunku dziedziczenia emerytur przez żony które zamiast pracy poświęciły się rodzinie.
Z tabel, które przedstawiła w piątek w Sejmie posłom minister pracy wynika, że w 2019 r. osoba urodzona w 1954 r. przy stuprocentowej przeciętnej płacy otrzyma z II filaru niespełna 500 zł emerytury.
Posłowie zwrócili uwagę także to że nie będzie waloryzacji tych świadczeń.
Wzrost zgromadzonych w OFE środków będzie zależał od zysków funduszy.
- OFE nie są jedynymi instytucjami które zbierają pieniądze na emerytury - ripostowała Chłoń Domińczak. - Część emerytury wypłacana przez ZUS będzie waloryzowana. Podczas prac sejmowych udowodnimy to, że zrobiliśmy wszystko, by te świadczenia były jak najwyższe - zapewniła wiceminister.