Sąd Najwyższy zajął się ostatnio sprawą, która może dotyczyć każdego z miliona rencistów i co dziesiątego emeryta pobierającego świadczenie z ZUS. Chodzi tu o osoby, które przeszły na emeryturę przed uzyskaniem tzw. ustawowego wieku emerytalnego. Z takich świadczeń korzystają osoby, które pracowały przed laty w szczególnych warunkach, dzięki czemu mogły wcześniej przejść na świadczenie z ZUS. Zgodnie z art. 104 ustawy o emeryturach i rentach pobierający takie świadczenia nie może zarabiać bez ograniczeń. Jeśli ich oskładkowane wynagrodzenie przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia (obecnie 2726,80 zł brutto), ZUS zmniejsza świadczenie o kwotę przekroczenia. Jeśli zarobki rencisty czy wcześniejszego emeryta przekroczą zaś 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia (aktualnie 5064,00 zł brutto), ZUS całkowicie wstrzymuje wypłatę. Problem w tym, że zainteresowany powinien informować ZUS o swoich zarobkach. Wiele osób jednak tego nie robi, pomimo pouczeń ZUS.
Co roku swoje świadczenia po przekroczeniu limitu zarobków musi zwracać kilka tysięcy osób.
Spotkało to także rencistę, który chcąc poprawić swój los i zapewnić rodzinie dodatkowe środki, w latach od 2007 do 2011 pracował w Norwegii. Jednocześnie pobierał świadczenie. Nie informował jednak ZUS o swoich zagranicznych zarobkach. Gdy w 2013 r. przeszedł na emeryturę, złożył wniosek o doliczenie zagranicznego stażu pracy do tego świadczenia. ZUS zażądał wtedy zwrotu wypłaconych w tym czasie pieniędzy – przeszło 60 tys zł. Do zwrotu byłoby więcej, ale po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego przestały go dotyczyć limity zarobków.
Gdy odwołał się od tej decyzji, sędziowie stwierdzili, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że pomimo takiego obowiązku nie poinformował ZUS o swoich zarobkach. Ograniczyli jedynie okres, za który ma zwrócić wypłacone świadczenie, okazało się więc, że ma do zwrotu tylko połowę dochodzonej przez ZUS kwoty.
W skardze kasacyjnej do Sądu Najwyższego rencista dowodził, że większość tej kwoty uległa przedawnieniu. Powszechny wiek emerytalny osiągnął bowiem w połowie 2010 r., a wniosek o przeliczenie tego świadczenia zawierający informacje o jego zagranicznych zarobkach złożył w ZUS trzy lata później. Przewidziany w art. 138 ust. 5 ustawy o emeryturach i rentach trzyletni okres przedawnienia już minął.