Do notariuszy zgłasza się coraz więcej osób, by zawrzeć umowy notarialne dotyczące alimentów. Przeważnie chcą, by widniały w nich niewielkie kwoty, np. 150 czy 200 zł miesięcznie. Ma to najprawdopodobniej służyć wyłudzeniu 500+. Chodzi o to, by rodzic podający się za samotnego spełnił kryterium majątkowe 800 zł uprawniające do świadczenia wychowawczego na pierwsze dziecko. Od tego bowiem okresu zasiłkowego rodzic wychowujący dziecko w pojedynkę otrzyma świadczenie wychowawcze, gdy dostarczy dowód, że ustalono alimenty na to dziecko. Nie musi być to wyrok sądu. Równie dobrze można przedstawić umowę o alimenty w formie aktu notarialnego, w której dłużnik poddaje się egzekucji po zaopatrzeniu w klauzulę wykonalności nadawaną przez sąd.

Czy notariusz powinien sporządzić akt, gdy dłużnik zobowiązuje się do alimentów niewielkiej wysokości?

– Ustawodawca przewidział tylko jedną sytuację, gdy notariusz odmawia dokonania czynności notarialnej: gdy jest ona sprzeczna z prawem. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego obejmuje to sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Oznacza to, że przed dokonaniem czynności notarialnej ma obowiązek przeprowadzenia kontroli tej czynności według obowiązującej ustawowo zasady legalizmu – podkreśla Milena Domachowska z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Trudna kontrola

Nie do końca jest jednak jasne, jak notariusz miałby przeprowadzić taką kontrolę.

– Notariusz ma obowiązek sporządzić akt notarialny umowy o alimenty zgodnie z wolą stron. Nie ma instrumentów wykazania pozorności ich zamiarów – mówi Barbara Nintza, rzecznik prasowy Krajowej Rady Notarialnej.

Nieco inne podejście notariusze mieli do wysokich kwot alimentów. Było to związane z uchwałą Sądu Najwyższego z grudnia 2013 r. (sygn. akt III CZP 85/13). SN doszedł wówczas do wniosku, że sąd może oddalić wniosek o nadanie aktowi notarialnemu klauzuli wykonalności, w którym dłużnik złożył oświadczenie o poddaniu się egzekucji świadczeń alimentacyjnych, jeżeli z jego treści oraz oświadczenia w sposób oczywisty wynika, że zostało złożone w celu obejścia prawa.

W rozpatrywanej przez sąd sprawie znany lobbysta poddał się egzekucji zaległych za 11 lat alimentów należnych żonie i dwóm córkom w kwocie 3 mln zł, zobowiązując się wypłacić tę kwotę w terminie siedmiu dni od sporządzenia aktu notarialnego, oraz do opłacania alimentów bieżących w kwocie 30 tys. zł miesięcznie. Po co? Należności alimentacyjne mają pierwszeństwo podczas egzekucji. W rezultacie inni wierzyciele dłużnika alimentacyjnego mogą być stratni. Majątek zostałby więc w rodzinie.

Wysokie alimenty

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Niektóre izby notarialne po tym orzeczeniu uczulały zrzeszonych w nich notariuszy, że umowy dotyczące wysokich alimentów należy traktować z dużą ostrożnością. A w razie podejrzeń, że mogą one służyć obejściu prawa, lepiej odmówić sporządzenia aktu.

Z niskimi alimentami sprawa nie będzie już tak prosta. Bo niektórych może rzeczywiście nie być stać na więcej niż 200 zł miesięcznie, zwłaszcza jeśli jest rodzicem kilkorga dzieci.

Także sąd w takim przypadku najprawdopodobniej nada aktowi klauzulę wykonalności.

Ewentualnych wyłudzeń nie wyeliminują również pracownicy socjalni. Jak podkreśla Ministerstwo Rodziny, pracownicy gminnych organów wypłacający świadczenia wychowawcze nie posiadają uprawnień do kontrolowania (czy to w drodze wywiadu środowiskowego, czy w jakikolwiek inny sposób) rozstrzygnięć sądów w sprawie nadania danemu aktowi notarialnemu klauzuli wykonalności. ©?