Dotychczas kobieta dokonująca nielegalnej aborcji w Irlandii narażała się na karę nawet 14 lat więzienia. Aborcja była legalna tylko w sytuacji, gdy ciąża zagrażała życiu kobiety.

Teraz aborcja, po konsultacjach z lekarzem, ma być możliwa bez żadnych warunków do 12 tygodnia ciąży. W określonych sytuacjach (zagrożenie życia kobiety, uszkodzenie płodu) aborcja będzie możliwa do 24 tygodnia ciąży.

Varadkar powiedział, że sobota (dzień ogłoszenia wyników referendum) będzie zapamiętany jako dzień, w którym "Irlandia wyszła z mroków w kierunku światła". - Dzień, w którym osiągnęliśmy pełnoletność, jako państwo - dodał.

Ósma poprawka do irlandzkiej konstytucji, na uchylenie której zgodzili się Irlandczycy w referendum, została przyjęta w 1983 roku i przyznawała równe prawo do życia matce, jak i jej nienarodzonemu dziecku.

W efekcie co roku tysiące irlandzkich kobiet co roku wyjeżdżało do Wielkiej Brytanii, by poddać się aborcji.

W efekcie referendum Irlandii na terenie Wysp Brytyjskich jedynym miejscem, w którym aborcja pozostanie praktycznie nielegalna, będzie Irlandia Północna.