W piątek wieczorem agencja Moody’s po raz pierwszy od blisko 24 lat obniżyła rating Polski – z poziomu A2 do A3, zmieniając przy tym perspektywę z negatywnej na stabilną „Według Moody’s obniżenie ratingu Polski odzwierciedla oczekiwania co do trwałego pogorszenia się siły fiskalnej Polski” – podało Ministerstwo Finansów, zaznaczając, że „utrzymujące się wysokie deficyty fiskalne oraz rosnące koszty odsetkowe mają prowadzić do znacznego wzrostu długu publicznego i pogorszenia wskaźników obsługi zadłużenia”.

„Moody’s prognozuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych pozostanie na podwyższonym poziomie około 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i 2027 r.” – czytamy w serwisie internetowym resortu finansów. W tekście podkreślono, że redukcję deficytu będą ograniczać wysokie wydatki na obronność, rosnące koszty ochrony zdrowia, utrzymujące się wysokie inwestycje publiczne oraz zobowiązania związane z wydatkami społecznymi. Agencja Moody’s prognozuje wzrost długu sektora instytucji rządowych i samorządowych z 59,7 proc. w 2025 r. do 68,9 proc. PKB w 2027 r. Według niej, skuteczność polityki fiskalnej uległa osłabieniu, odzwierciedlając „ograniczoną gotowość lub zdolność do odbudowy buforów fiskalnych w sprzyjających warunkach gospodarczych”.

Czytaj więcej

Agencja Moody's straciła cierpliwość. Pierwszy raz w historii obniżyła rating Polski

Agencja Moody’s pierwszy raz w historii obniżyła rating Polski

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oświadczył w mediach społecznościowych, że rząd traktuje decyzję Moody’s „poważnie, ale spokojnie”. „Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta” – napisał w serwisie X.

W związku z obniżeniem przez Moody’s ratingu Polski politycy opozycji skrytykowali politykę rządu Donalda Tuska. Jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, odniósł się do słów Andrzeja Domańskiego, pytając, co słowa o „konsekwentnym wzmacnianiu finansów publicznych” oznaczają w ustach ministra finansów „rządu, który konsekwentnie prowadzi finanse publiczne w kierunku zwiększania wydatków, deficytu, długu, debudżetyzacji i przekroczenia progów konstytucyjnych”. Bosak zarzucił rządzącym, że nie zwołują żadnej narady z udziałem opozycji w tej sprawie kryzysu finansów publicznych, w który, jego zdaniem, wchodzi Polska.

Czytaj więcej

Wbrew obietnicy Tuska Fundusz Kościelny zostaje. „Projekt o likwidacji nie wyjdzie z tego rządu”

Politycy PiS po obniżeniu ratingu Polski przez Moody’s: Wstyd na cały świat

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek ocenił, że pierwsza w historii obniżka ratingu Polski przez Moody’s to „bardzo poważny sygnał dotyczący stanu naszych finansów publicznych”. Przytaczając argumenty wymienione przez agencję były szef MEN zaznaczył, że nie chodzi o „abstrakcyjną ocenę analityków”. „Niższy rating może oznaczać wyższy koszt pożyczania pieniędzy przez państwo. A droższy dług to więcej miliardów przeznaczanych na odsetki zamiast na inwestycje, bezpieczeństwo, ochronę zdrowia czy rozwój gospodarki” – wskazał.

„Rachunek za brak kontroli nad finansami publicznymi nie znika. Zostaje przerzucony na kolejne lata i ostatecznie płacą go podatnicy. Donald Tusk może opowiadać, że Polska jest finansowym tygrysem Europy. Moody’s właśnie sprawdził rachunki i zobaczył, że tygrys żyje na kredyt” – napisał Czarnek. „Katastrofa” – dodał w innym wpisie.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek ocenił, że Donaldowi Tuskowi i Andrzejowi Domańskiemu zdemontowanie polskiej gospodarki zajęło trzy lata. „Wstyd na cały świat” – napisał w serwisie X. Na tej samej platformie inny poseł PiS, Jan Mosiński, napisał pod adresem rządzących: „Kwestią czasu jest przekroczenie progu ostrożnościowego, rośnie bezrobocie, inflacja, ceny paliw, koszty życia. Jednym słowem nieudacznicy”.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy chcą czegoś innego, niż proponuje Donald Tusk w reformie PIT

Mateusz Morawiecki: Ostrzegałem

Poseł PiS Michał Wójcik wyraził pogląd, że o niekompetencji Andrzeja Domańskiego świadczy to, że kredyty hipoteczne są niżej oprocentowane niż polskie obligacje. „Inwestorzy nie ufają Polsce. W trzy lata rząd nieudaczników załatwił finanse publiczne, prowadząc nas do katastrofy” – ocenił.

„Ostrzegałem rok temu, że ci amatorzy do tego doprowadzą” – napisał z kolei lider klubu Rozwój Plus Mateusz Morawiecki, oceniając decyzję Moody’s. „Za rok doprowadzę do tego, że gospodarka wróci na właściwe tory” – zadeklarował były premier.

Były rzecznik rządu Morawieckiego, europoseł Piotr Muller (kiedyś PiS, dziś Rozwój Plus) ocenił z kolei, że decyzja o obniżeniu ratingu to „niepokojący sygnał, który pokazuje, że inwestorzy tracą zaufanie do polskiej gospodarki”. „Czas wrócić do ambitnej wizji gospodarczej, silnych inwestycji i odpowiedzialnego zarządzania państwem, które były znakiem rozpoznawczym rządów premiera Morawieckiego” – przekonywał.

Czytaj więcej

Czarnek i Błaszczak uderzają w rząd: „Tusk kombinuje” w sprawie PIT

Pałac Prezydencki: Za złe prowadzenie spraw gospodarczych zapłacą wszyscy Polacy

Decyzję Moody’s skomentował też Pałac Prezydencki. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ocenił, że obniżenie ratingu nie wystawia dobrego świadectwa ministrowi finansów, premierowi i całej ekipie rządzącej. „Za złe prowadzenie spraw fiskalnych i gospodarczych cenę poniesiemy wszyscy jako Polacy” – napisał w serwisie X. „Zbyt dużo sztuczek PR i ośmiu gwiazdek, a zbyt mało realnej pracy po stronie rządu” – dodał, nawiązując do wulgarnego hasła wymierzonego w PiS.

W podobnym tonie wypowidział się Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. „Obniżony rating Polski. Moody’s wskazuje wprost na wysoki deficyt, rosnący dług publiczny i coraz droższą obsługę zadłużenia jako czynniki, które osłabiają wiarygodność naszego państwa. Kradną, kłamią i zadłużają naszą Ojczyznę. Niestety, za wszystko zapłacimy my – Polacy!” – stwierdził.

Czytaj więcej

Rząd proponuje zmiany podatkowe. Polacy w sondażu ocenili, co powinien zrobić prezydent

Głos na temat decyzji ws. ratingu zabrał także poseł koalicji Ryszard Petru, wiceprzewodniczący powstałego po rozłamie w partii Szymona Hołowni klubu Centrum. Według niego decyzja Moody’s to sygnał alarmowy dla wszystkich. „Kampania wyborcza 2027 nie może zmienić się w wyścig na populizm i pogłębianie deficytu. Stabilność finansów publicznych to także część polskiego bezpieczeństwa, równie ważna jak bezpieczeństwo militarne” – przekonywał w mediach społecznościowych, dodając, że należy przeprowadzić przegląd wydatków publicznych i zlikwidować luki, którymi wypływają publiczne pieniądze.