Poseł Sławomir Skwarek ogłosił w Sejmie, że odchodzi z Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Ponownie będzie parlamentarzystą Prawa i Sprawiedliwości.

– Cieszę się z powrotu do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Chcę jasno powiedzieć, że nikt mnie do tego nie przymuszał. To jest moja decyzja, powstała po przemyśleniach. Mam nadzieję, że brawa dostanę również od kolegów i koleżanek, gdy będę występował na mównicy sejmowej. Zapraszam do ciężkiej pracy, dziękuję za zaufanie i możliwość powrotu do wartości, które są mojemu sercu najbliższe – powiedział Skwarek podczas konferencji prasowej posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Głos zabrał również Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

– Chcę podziękować za tę refleksję. Była to przemyślana od dawna decyzja Sławka Skwarka, który stawia na konserwatyzm w czystej postaci, na jedność Prawa i Sprawiedliwości, na pokój na prawicy i zwycięstwo w przyszłym roku. To jest kalkulacja, która powinna sprzyjać wszystkim, którzy są w Rozwoju Plus i widzą, że to idzie w złym kierunku. Złym kierunku nie dla samych polityków, ale dla Polski. Rozbijanie prawicy, układanie się z panami Czarzastym i Tuskiem nie sprzyjają Polsce w najbliższej przyszłości – mówił.

Zapytany później przez PAP, co się zmieniło przez ostatnie dwa miesiące, Skwarek powiedział, że „to są bardzo osobiste przemyślenia i nie poda takiego jednego”.

– Nie podam żadnego. Dziś wziąłem odpowiedzialność na siebie, to była szybka decyzja – powiedział. Zaznaczył, że on z PiS-u nie odchodził, tylko został wyrzucony (decyzją rzecznika dyscyplinarnego Karola Karskiego – PAP). Podkreślił też, że ani wtedy, ani później nie wystąpił z żadnego stowarzyszenia. – Będę musiał siłą rzeczy wystąpić ze stowarzyszenia Rozwój Plus – przyznał.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński o wyborze wicemarszałka: Morawieckiemu bliżej do koalicji 13 grudnia

Poseł zaznaczył, że w kwietniu (2026 r.), kiedy przystępował do stowarzyszenia Rozwój Plus, „był święcie przekonany i nie było mowy o tym, że to stowarzyszenie wyjdzie naprawdę z Prawa i Sprawiedliwości”. – Ja chciałem być tym „drugim płucem” – mówił Skwarek.

Proszony o doprecyzowanie, czy członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus sami wyszli z PiS, czy zostali z niego wyrzuceni, odparł, że nie wie, bo „nie był na rozmowach z panem prezesem (Jarosławem Kaczyńskim)”.

Na pytanie, czy poda rękę wiceszefowi klubu PiS Tobiaszowi Bocheńskiemu, którego wypowiedzi o Kornelu Morawieckim, ojcu Mateusza Morawieckiego, sam Skwarek określił w ub. piątek na X jako „obrzydliwe”, stwierdził, że „wybacza mu po chrześcijańsku”.

Rozwój Plus powstał na tle sporu w PiS

Odejście Skwarka następuje niespełna dwa miesiące po formalnym powstaniu klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Inicjatywa Mateusza Morawieckiego wyrosła ze sporu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.

Morawiecki w kwietniu 2026 roku formalnie powołał stowarzyszenie Rozwój Plus. Wcześniej mówił o nim jako o przestrzeni dla osób, które chcą działać na rzecz PiS, ale jednocześnie szukać szerszej oferty dla prawicowych wyborców. Marcin Horała, jeden z liderów inicjatywy, mówił wówczas, że stowarzyszenie ma być ofertą także dla osób, które z różnych powodów nie chcą angażować się bezpośrednio w działalność partyjną. 

W lipcu konflikt między środowiskiem Morawieckiego a kierownictwem PiS doprowadził do formalnego rozdzielenia obu grup. Klub Rozwój Plus został zarejestrowany w Sejmie pod koniec lipca.

Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński skomentował krótko dla PAP, że Skwarkowi „życzy wszystkiego najlepszego”.

Rzecznik klubu parlamentarnego Rozwój Plus Roberto Gontarz powiedział PAP, że nie wiedział nic o zamiarach Skwarka. – Nie rozmawialiśmy o tym, że ma odejść. Zapewniał nas wielokrotnie, że on się nigdy nie złamie, że zawsze będzie z nami – dodał.

– Ale to jest jego decyzja. My nie zamierzamy go teraz atakować. Mówimy, że opozycja nie powinna się kłócić między sobą. Przeciwnie, powinniśmy walczyć każdy na swoim odcinku, każdy względem swojej kompetencji. Jedni radykalnie, drudzy merytorycznie, tak jak my na przykład, o to, żeby odsunąć ten bardzo zły rząd od władzy - stwierdził Gontarz.

– Rozumiem, że to tempo ciężkiej pracy, które jest w stowarzyszeniu Rozwój Plus, mogło niektórych zniechęcić. Trzeba naprawdę intensywnie pracować, żeby o tę Polskę walczyć, a to może być trudne. I może nie każdy jest w stanie to tempo wytrzymać – zakończył rzecznik klubu.

40 posłów w klubie Mateusza Morawieckiego

Początkowo klub Rozwój Plus liczył 40 posłów. Na jego czele stanął Mateusz Morawiecki, a wiceprzewodniczącym został Łukasz Schreiber. Powstanie klubu oznaczało jednocześnie zmniejszenie liczebności klubu PiS. 

Na oficjalnej stronie Sejmu w składzie Rozwoju Plus nadal widnieją m.in. Mateusz Morawiecki, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Janusz Cieszyński, Ryszard Terlecki oraz Mirosława Stachowiak-Różecka.

Rozwój Plus stał się trzecim co do wielkości klubem w Sejmie, po Koalicji Obywatelskiej i PiS. Według wcześniejszych danych klub miał 40 posłów, podczas gdy PiS po jego powstaniu liczył 147 parlamentarzystów. 

Powrót Skwarka do PiS zmienia ten układ o jednego posła.

Czytaj więcej

Jest nowy wicemarszałek Sejmu. Marcin Horała wybrany

Skwarek wcześniej krytykował kierunek zmian w PiS

Jeszcze przed powstaniem klubu Rozwój Plus Skwarek należał do grona polityków PiS, którzy zdecydowali się zaangażować w inicjatywę Morawieckiego. W sierpniowym wywiadzie dla portalu Łuków24 mówił, że Rozwój Plus miał wspierać Prawo i Sprawiedliwość, a jego udział w przedsięwzięciu wynikał m.in. z wieloletniej współpracy z byłym premierem. 

Jednocześnie krytycznie oceniał część wewnętrznych sporów w PiS. Przekonywał, że zamiast koncentrować się na budowaniu programu i odzyskiwaniu wyborców, część polityków skupiała się na atakowaniu dorobku ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy i samego Morawieckiego.