„Wszystko poukładane. Po trasie. W Sejmie OK. PiS się rozwala. To trzeba żyć” – taką wiadomość wysłał mi przed urlopem Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, kończąc ją uśmiechem. Tyle że w polskiej polityce powodów do zadowolenia koalicja 15 października ma dziś niewiele. Tego lata sezon ogórkowy nie nadszedł. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Trzaskowski ujawnia wyniki audytu. „Jeden z lekarzy próbował naciągać szpital”

Dlaczego sondaże po podziale PiS nie powinny cieszyć Donalda Tuska

Głównym tematem politycznym ostatnich tygodni pozostaje konflikt w PiS. Mateusz Morawiecki tworzy własny klub parlamentarny, a secesja kilkudziesięciu parlamentarzystów do stowarzyszenia Rozwój Plus stawia Jarosława Kaczyńskiego w niewygodnej sytuacji. Jego partia traci bowiem poparcie w sondażach.

Karol Nawrocki, najważniejsze daty

Karol Nawrocki, najważniejsze daty

Foto: PAP

Najnowsze badanie preferencji partyjnych IBRIS dla Polsat News pokazuje, że PiS z poparciem 16,9 proc. ma zaledwie 2,5 pkt. proc. przewagi nad Konfederacją. Do Sejmu weszłoby również ugrupowanie Rozwój Plus z wynikiem 7,8 proc., zajmując piąte miejsce. W poprzednim badaniu nie było ono notowane. Koalicja Obywatelska (35,38 proc.), choć pozostaje liderem, nie miałaby większości pozwalającej na samodzielne rządzenie wraz z Nową Lewicą (8,61 proc.), która jako jedyna spośród ugrupowań tworzących obecną koalicję, przekroczyłaby próg wyborczy.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Jarosław Kaczyński już nie rządzi prawicą. Mateusz Morawiecki silny słabością PiS

PiS traci na sporze z Mateuszem Morawieckim. Ale czy zyskuje na tym Koalicja Obywatelska?

– Krótkoterminowo na sporze PiS z Mateuszem Morawieckim zyskują Koalicja Obywatelska i Donald Tusk, bo nie mówi się już o Szpitalu Południowym. Długofalowo jednak zyskuje Karol Nawrocki, bo prawica zaczyna postrzegać prezydenta jako patrona, który może ją zjednoczyć – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Antoni Dudek, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Prof. Dudek uważa, że im ostrzejszy będzie konflikt między PiS, środowiskiem Morawieckiego i obiema Konfederacjami, tym większą rolę może odegrać Karol Nawrocki jako polityk zdolny zjednoczyć prawicę. Podobne opinie słychać wśród polityków konserwatywnych oraz w Pałacu Prezydenckim.

Czytaj więcej

Najnowszy sondaż: Nawrocki przed Kaczyńskim. Polacy wskazali lidera prawicy

Karol Nawrocki może zostać patronem polskiej prawicy

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zadeklarował w Polsat News, że Pałac Prezydencki pozostaje otwarty na dialog ze wszystkimi środowiskami konserwatywnymi, które chcą zmieniać Polskę. Podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki nie angażuje się w wewnątrzpartyjne spory, lecz szuka sojuszników dla swoich inicjatyw ustawodawczych.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że prezydent zachowuje dystans wobec konfliktu między PiS a Rozwojem Plus. Nie zamierza również opowiadać się po żadnej ze stron sporu między Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej.

– Pan prezydent wie, że dzięki wyborcom obozu konserwatywnego został wybrany głową państwa i nie będzie angażował się w partyjne spory. Przeciwnik jest gdzie indziej, a to, jak poukładają się formacje prawicowe, nie jest rolą pierwszego obywatela RP – słyszymy z otoczenia Karola Nawrockiego.

Ile jest prawdy w tych deklaracjach? Według naszych rozmówców Nawrocki docenia Jarosława Kaczyńskiego, ale jednocześnie uważa, że PiS sam nie odzyska władzy. Dlatego na prawicy musi dojść do przegrupowania, przy zachowaniu dobrych relacji ze wszystkimi ugrupowaniami konserwatywnymi.

Czytaj więcej

Prezydent w sprawie rozłamu w PiS utrzymuje dystans. To celowa strategia

Przed wyborami parlamentarnymi wszystkie prawice na pokład

– Dobre relacje prezydenta z Krzysztofem Bosakiem nie są przypadkiem. Tak samo jak ostrożność wobec Grzegorza Brauna. Przed wyborami wszystkie prawe ręce powinny znaleźć się na pokładzie – mówi poseł prawicy.

Mimo sporu między PiS a środowiskiem Morawieckiego oraz konfliktu między obiema Konfederacjami, z żadnej strony nie padły słowa oznaczające definitywne spalenie mostów – zwraca uwagę nasz rozmówca. Wbrew pozorom i pomimo niektórych, wydawałoby się, mocnych wypowiedzi, nikt nie pali dziś mostów. Politycy zakładają, że o przyszłym układzie sił zdecydują jesienne sondaże oraz dynamika poparcia.

– Nastroje społeczne przesuwają się na prawo. Cztery komitety prawicowe to dużo. Część z nich może nie przekroczyć 5 proc. Spór w PiS łatwo wpisuje się w logikę ordynacji wyborczej. Rozłam w partii Kaczyńskiego oznacza, że nie będzie ona już tak wygodnym przeciwnikiem dla KO, która nie dostanie premii za zwycięstwo – twierdzi prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Prof. Chwedoruk uważa, że Morawiecki nie stanie się głównym rywalem Donalda Tuska. Może natomiast odebrać część elektoratu PiS i konkurować o wyborców z Grzegorzem Braunem. W jego ocenie były premier wciąż jest zbyt mało wyrazisty, by myśleć o roli lidera całej prawicy.

Czy zatem tam, gdzie na prawicy bije się dwóch, a nawet czterech, skorzysta trzeci? A może piąty?

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Rozłam w PiS. Gdzie dwóch się bije, tam prawda wychodzi na jaw

Sam Jarosław Kaczyński jest za słaby na Donalda Tuska. Karol Nawrocki wyrasta do roli głównego przeciwnika premiera

– Prezes PiS zdaje sobie sprawę, że jest już zbyt słaby, by samodzielnie rywalizować z partią Donalda Tuska. Jest też na takim etapie kariery politycznej, że nie może już być głównym przeciwnikiem urzędującego premiera. Eklektyczny Karol Nawrocki, który przed wyborami prezydenckimi pozyskał wyborców obu Konfederacji, stał się dla Kaczyńskiego funkcjonalnym narzędziem w walce z Tuskiem. Dla KO słabnący PiS pozostanie punktem odniesienia, ale równie wygodnym przeciwnikiem może okazać się Nawrocki. Ma on wyrazisty zestaw poglądów, a Donald Tusk musi funkcjonować w kontrze do prawicy, ponieważ politycznie jest zbyt słaby, by mobilizować wyborców wyłącznie pozytywnym programem – uważa prof. Chwedoruk.

Politolog dodaje, że Morawiecki, przy swojej niewielkiej wyrazistości, nie stanowi dziś istotnego punktu odniesienia dla Koalicji Obywatelskiej. Przed byłym premierem długa droga polityczna i nie wiadomo, dokąd go zaprowadzi. – Do bycia liderem prawicy jest mu daleko, a tym bardziej do roli głównego przeciwnika Donalda Tuska – podkreśla.

Tym przeciwnikiem staje się natomiast prezydent, który wetuje kolejne ustawy i ułaskawił dwóch przeciwników rządu, dodatkowo polaryzując scenę polityczną.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy wskazują winnych rozłamu w PiS

Po roku od zaprzysiężenia na prezydenta Karol Nawrocki jest silny

Coraz więcej polityków KO uważa, że głównym przeciwnikiem rządu przestaje być Jarosław Kaczyński, a staje się nim Karol Nawrocki. Taką ocenę przedstawił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” także Tomasz Siemoniak, który uznał, że prezydent „paraliżuje państwo”, wykorzystując swoje kompetencje do blokowania działań rządu.

– Patronat Karola Nawrockiego nad prawicą wynika ze słabości PiS – uważa koordynator służb specjalnych. Jego zdaniem partia Jarosława Kaczyńskiego się rozpada, a prezydent, wchodząc w spór z rządem, staje się głównym przeciwnikiem koalicji 15 października.

– Nie Kaczyński, lecz Nawrocki staje się liderem polskiej prawicy, po roku prezydentury. To on wyrasta na głównego przeciwnika Donalda Tuska i może odegrać kluczową rolę w zjednoczeniu prawicy przed wyborami – podsumowuje prof. Antoni Dudek.