Poseł Marcin Horała po rozłamie w PiS odkrył ku swemu „osłupieniu”,
że Telewizja Republika nie jest wzorcem dziennikarskiej niezależności niczym
niegdyś BBC. Dopiero gdy znalazł się po przeciwnej stronie politycznej barykady, dostrzegł tam dezinformację i podzielił się tą obserwacją na platformie społecznościowej
X.
Inny poseł związany z Mateuszem Morawieckim,
Paweł Jabłoński, uznał to za istotne na tyle, że podał ją dalej. Jak to się stało, że posłowie, którzy
dotychczas byli w PiS, zaczynają dostrzegać takie rzeczy?