Termin
15 października to
nie jest zła data
na kongres założycielski nowej partii Mateusza Morawieckiego. Kampania wyborcza, choć jeszcze nieoficjalna, będzie trwała
już w najlepsze. Co więcej, politycznej konkurencji trudno będzie przygotować w
tak krótkim czasie (nieco ponad dwa miesiące) wydarzenia, które mogłyby
przysłonić wielki start Morawieckiego, a on sam ma dość czasu, by zmobilizować
kadry, przejąć sprzyjające mu struktury regionalne PiS, opracować fundament
programowy, identyfikację graficzną nowej formacji etc.