Reklama

Bogusław Chrabota: Przypadek Mateusza Morawieckiego. Czy na prawicy jest miejsce na normalność

Do wyborów pozostał ponad rok. Na razie były premier Mateusz Morawiecki stawia na dialog, merytorykę i hasła o rozwoju. Ale nie ma pewności, że taka strategia da mu przewagę.
Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

Foto: PAP

Wracam do zeszłotygodniowego grilla u Mateusza Morawieckiego, bo był to w moim przekonaniu akt założycielski nowej formacji. Choć gospodarz i jego akolici są jeszcze członkami Prawa i Sprawiedliwości, a prezes Kaczyński stosuje taktykę przeczekania, secesja już się dokonała. I to nie tylko w sensie instytucjonalnym, ale także w sferze metodologii.

Nie chcę tu kwestionować sprawności politycznej Jarosława Kaczyńskiego. To polski (choć nie europejski) fenomen, że jeden lider tak długo, konsekwentnie i z takimi sukcesami stoi na czele partii. Niemniej – co nieuniknione – czas płynie. Zmienia się geografia polityki, jej otoczenie, a przede wszystkim główne determinanty. Dzisiejsza Polska w Unii i NATO, Polska wobec wojny na wschodzie, Polska sukcesu gospodarczego, z młodym pokoleniem, które stoi wobec kompletnie nowych wyzwań, to kraj zupełnie inny od tego z lat 90., kiedy kształtowała się metoda polityczna Jarosława Kaczyńskiego. 

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama