Jednocześnie GIIF zastrzegł, że przepisy nie nakazują wyboru tej konkretnej formy identyfikacji. 

Chodzi o popularną praktykę żądania przez banki oraz inne instytucje płatnicze skanu dowodu osobistego jako formy weryfikacji tożsamości klienta. Do takich działań zobowiązuje ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (tzw. ustawa AML). Rzecznik praw obywatelskich opisuje skargę, która do niego wpłynęła i propozycję zwracającego się do niego wnioskodawcy, by weryfikacja odbywała się nie na podstawie skanu, ale „okazanego bezpośrednio dokumentu tożsamości lub za pomocą odpowiednich usług zaufania, o których mowa w art. 37 ust. 1 in fine ustawy AML (czyli np. przy użyciu kwalifikowanego podpisu elektronicznego – red.)”.

Czytaj więcej

Przepisy o sankcji kredytu darmowego obligują sąd do automatycznego działania

Naruszenie zasady minimalizacji danych

RPO dodaje, że zdaniem wnioskodawcy funkcjonująca dziś praktyka „prowadzi do przetwarzania danych osobowych bez podstawy prawnej, z naruszeniem zasady minimalizacji danych”. W odpowiedzi GIIF stwierdza, że podstawę prawną do tego typu działań dają przepisy ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (tzw. ustawa AML), które są w pełni zgodne z unijnymi regulacjami. GIIF zauważa również, że w pierwszej kolejności bank powinien zweryfikować tożsamość klienta za pomocą jego kwalifikowanego podpisu elektronicznego, a dopiero w razie jego braku zażądać innej formy weryfikacji, np. przesłania skanu dowodu osobistego albo prawa jazdy.

RPO zaapelował o zmianę przepisów tak, aby pierwszeństwo działań jasno z nich wynikało. Jego zdaniem dziś regulacje są mało klarowne. GIIF wskazał zaś, że ta propozycja zostanie rozważona przy okazji przyszłej nowelizacji ustawy. W praktyce oznacza to, że póki co banki wciąż będą żądały od swoich klientów przesyłania kopii dowodów osobistych.

Czytaj więcej

Kredytobiorcy dostaną propozycje odejścia od WIBOR-u

– W pełni rozumiem obawy konsumentów, którzy skarżą się do RPO na to, że banki żądają od nich skanów dowodów osobistych. O ile bowiem, wbrew stosunkowo powszechnemu przekonaniu, sam nr PESEL nie wystarczy do „wzięcia na kogoś kredytu”, o tyle już skan dowodu stwarza tego typu ryzyko. Trzeba jednak zaznaczyć, że obawy konsumentów wynikają z pewnego nieporozumienia – czym innym jest weryfikacja tożsamości (tę można przeprowadzić np. za pomocą aplikacji mobilnej), a czym innym procedury AML. Dziś w ich ramach skanowanie dowodów osobistych jest dopuszczalne. Nie widzę też potrzeby zmiany przepisów w tym zakresie – mówi dr Paweł Litwiński, adwokat, partner w kancelarii Barta Litwiński.

Powszechne kopiowanie dowodów

Szerszy kontekst problemu kreśli dr Iga Małobęcka-Szwast, radca prawny i adiunkt z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Nasza rozmówczyni podkreśla, że kontrowersje związane z przesyłaniem do banków skanów dowodów osobistych trwają od lat, a RPO słusznie zwraca na nie uwagę. Dodaje, że kluczowy dla praktyki kopiowania dowodów osobistych jest art. 34 ust. 4 ustawy AML, zgodnie z którym instytucje obowiązane (m.in. banki) na potrzeby stosowania środków bezpieczeństwa finansowego mogą przetwarzać informacje zawarte w dokumentach tożsamości klienta oraz sporządzać ich kopie.

– Ten przepis zdaje się być przy tym głównym „winowajcą” i przyczyną powszechności praktyki kopiowania dowodów tożsamości przez instytucje obowiązane. W praktyce te instytucje często mechanicznie, bez dokonywania analizy ryzyka i celowości takiej praktyki, żądają przekazania kopii dowodu tożsamości w celu weryfikacji tożsamości klienta. Dlaczego? Najpewniej dlatego, że w ten sposób najłatwiej jest im wykazać przed właściwymi organami realizację obowiązku wykonania środków bezpieczeństwa finansowego. O co ciężko w przypadku gdy dokument tożsamości jest okazany np. w ramach wideorozmowy z pracownikiem banku – wyjaśnia dr Małobęcka-Szwast.

Czytaj więcej:

Prawo w firmie BFG: przymusową restrukturyzacja Idea Banku nikogo nie pokrzywdziła

Pro

Dodaje, że możliwość wyboru tej formy realizacji obowiązku wynikającego z procedury AML nie oznacza przymusu. Bank może posłużyć się również inną formą. Rozmówczyni „Rzeczpospolitej” podkreśla, że banki mogą żądać kopii dokumentów tożsamości wyłącznie w sytuacjach wskazanych w art. 35 ustawy AML. Chodzi np. o nawiązanie stosunków gospodarczych, wypłat pieniędzy w kwotach przekraczających 15 tys. euro albo przelewów na kwoty powyżej 1 tys. euro.

– Instytucje obowiązane nie mają podstaw prawnych do tego, by systemowo i automatycznie żądać kopii dokumentów tożsamości od wszystkich klientów przy wszystkich możliwych czynnościach wymagających weryfikacji tożsamości. W tym zakresie są one ograniczone samą ustawą AML, ale także przepisami RODO, które wymagają, by każdorazowa decyzja o skopiowaniu dokumentu tożsamości czy też żądanie przedstawienia takich kopii była poprzedzona zweryfikowaniem, czy rzeczywiście taka czynność jest uzasadniona analizą ryzyka prania pieniędzy i finansowania terroryzmu (ustawa AML) i niezbędna w świetle zasady celowości i minimalizacji danych (RODO) – przekonuje dr Małobęcka-Szwast.

Czytaj więcej

Adam Pantak: Polska 20. kulturą świata. Czyli co ma kultura do local contentu

Z kolei dr Paweł Litwiński źródeł obaw konsumentów upatruje w braku powszechnej wiedzy na temat tego, czym jest procedura AML.

– Prośba banku o przesłanie skanu dowodu osobistego nie ma na celu weryfikacji tożsamości klienta, ale przeprowadzenie procedury, do której obligują przepisy AML. To istotne rozróżnienie, które umyka przeciętnemu użytkownikowi usług bankowych. Prezes UODO wielokrotnie wskazywał, że jeżeli w wyniku analiz bank stwierdzi, że istnieje konieczność pozyskania od klienta skanu dowodu, to może tego zażądać, nie łamiąc tym samym przepisów o ochronie danych osobowych – wskazuje dr Litwiński.

Czytaj więcej

Chaos na rynku kryptowalut. Klienci proszeni o przenoszenie środków

W sierpniu ub.r. prezes UODO nałożył na ING Bank Śląski ponad 18,4 mln zł kary za skanowanie dowodów osobistych klientów bez przeprowadzenia analizy celowości na gruncie ustawy AML. „Przetwarzanie danych osobowych pozyskiwanych poprzez kopiowanie (skanowanie) dokumentów tożsamości przez bank musi być poprzedzone analizą celowości, tj. zweryfikowaniem, czy rzeczywiście taka czynność jest niezbędna” – wskazał prezes UODO.