Przeprowadziliśmy szczegółową analizę orzeczeń sądów administracyjnych i planujemy wydać interpretację ogólną, w której złagodzimy warunki stosowania zwolnienia z podatku od spadków i darowizn – deklaruje Ministerstwo Finansów.

– Chciałoby się powiedzieć: nareszcie. Fiskus od wielu lat bardzo restrykcyjnie podchodzi do przepisów o uldze na rodzinne darowizny. I od wielu lat przegrywa w sądach. Dobrze, że w końcu zrozumiał, iż dalszy upór nie ma sensu – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

Chodzi o zwolnienie dla najbliższej rodziny, tzw. zerowej grupy, o którym stanowi art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Zgodnie z tym przepisem bez daniny są m.in. darowizny dla małżonka, rodzeństwa, zstępnych (dzieci, wnuki) czy wstępnych (rodzice, dziadkowie). Nie ma dodatkowych warunków, jeśli wartość darowizny nie przekracza 36 120 zł (przy obliczaniu tego limitu sumujemy nabycia z ostatnich lat, przykładowo darowiznę z września 2026 r. trzeba doliczyć do otrzymanych od tego samego darczyńcy w latach 2021-2025 oraz wcześniej w 2026 r.).

Czytaj więcej

Darowizna pieniędzy od rodziny bez podatku. Ale najpierw wyrok

Darowizna musi być udokumentowana

Jeśli limit jest przekroczony, obdarowany musi zgłosić darowiznę w urzędzie skarbowym na formularzu SD-Z2 (chyba że nabycie nastąpiło w formie aktu notarialnego). Ma na to sześć miesięcy. Przy darowiźnie pieniężnej jest dodatkowy warunek. Jeśli przekracza 36 120 zł musi być udokumentowana przekazem pocztowym lub dowodem przekazania na rachunek nabywcy.

I właśnie z tym formalnym warunkiem są problemy. Darczyńca często bowiem przelewa pieniądze nie na konto obdarowanego, tylko jego wierzyciela. Przykładowo rodzic, który chce kupić dziecku mieszkanie albo samochód, wpłaca środki od razu na rachunek sprzedawcy.

– Przyczyny są różne. Niekiedy rodzic obawia się, że dziecko przeznaczy darowiznę na inne cele. Czasami sprzedawca oczekuje natychmiastowej zapłaty. Wielu podatników myśli też, że technika przekazania pieniędzy nie ma znaczenia – mówi Grzegorz Gębka.

Okazuje się jednak, że ma. Fiskus bowiem twierdzi, że pieniądze muszą najpierw wpłynąć na rachunek obdarowanego. I kwestionuje zwolnienie. O takich sytuacjach pisaliśmy wielokrotnie. Przykładowo w „Rzeczpospolitej” z 16 czerwca opisywaliśmy sprawę kobiety, która dostała od matki pieniądze na mieszkanie. Zostały przelane od razu na rachunek sprzedawcy, wymagał on bowiem zapłaty w dniu zawarcia aktu notarialnego. I nie było możliwości przekazania pieniędzy najpierw na konto córki, ponieważ operacje bankowe zajęłyby więcej czasu niż jeden dzień.

Czytaj więcej

Pułapka na rodzinne darowizny. Można stracić ulgę przez formalności

Fiskus surowo, ale przegrywa w sądach

Co na to skarbówka? Zakwestionowała ulgę, argumentując, że darowizna powinna być potwierdzona dowodem dokumentującym przelew środków pieniężnych przez darczyńcę na konto obdarowanego, a nie na konto innego podmiotu. Zdaniem urzędników, jeśli pieniądze zostały przekazane bezpośrednio przez darczyńcę na rachunek wierzyciela osoby obdarowanej (w tej sytuacji sprzedawcy mieszkania), zwolnienie nie ma zastosowania. Otrzymana darowizna jest opodatkowana na ogólnych zasadach określonych dla nabywców zaliczonych do pierwszej grupy podatkowej. Ulga byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby pieniądze zostały przekazane na wyodrębnione dla obdarowanej subkonto (interpretacja nr 0111-KDIB2-1.4015.12.2026.1.MN).

Restrykcyjne podejście skarbówki krytykują sądy. Podkreślają, że jeśli środki zostały przekazane na wskazany przez obdarowanego rachunek innego podmiotu w wykonaniu ciążącego na nim zobowiązania, to warunek ulgi jest spełniony. O takich korzystnych dla podatników wyrokach także wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej” (ostatnio 6 września). Podatnicy przywołują je we wnioskach o interpretacje. Skarbówka odpisuje jednak, że orzeczenia „nie mają mocy powszechnie obowiązującego prawa”. Na pozytywną interpretację mogą liczyć tylko ci, którzy przeszli przez całą drogę sądową.

Czytaj więcej

Fiskus nie weźmie grosza od darowizny dla córki na konto do spłaty kredytu

Ministerstwo Finansów zapowiada interpretację ogólną

Wygląda jednak na to, że podejście fiskusa się zmieni. W odpowiedzi na interpelację poselską nr 19 058 Ministerstwo Finansów obiecało, że wyda w tej sprawie interpretację ogólną (chroniącą podatników, którzy się do niej zastosują). Zadeklarowało, że ma na celu „zdiagnozowanie przypadków, w których przepływ środków pieniężnych jest transparentny i które w sposób niebudzący wątpliwości mogą uzasadniać złagodzenie warunku zastosowania zwolnienia”.

– Ministerstwo pisze dość oględnie o swoich planach, nie wyobrażam sobie jednak, że konkluzja interpretacji ogólnej mogłaby być inna niż zaakceptowanie wpłat na rachunek wierzyciela obdarowanego. Resort finansów nie powinien też obudowywać zgody na ulgę dodatkowymi warunkami, których nie ma w ustawie – mówi Grzegorz Gębka.

Ministerstwo wspomina także o ryzyku rozszczelnienia systemu podatkowego i legalizowania przychodów z nieujawnionych źródeł.

– Formalne warunki są potrzebne, aby zapobiegać fikcyjnym umowom. Największe ryzyko nadużyć mamy jednak wtedy, gdy darowizna jest w gotówce. Jeśli pieniądze wpływają na konto, fiskusowi łatwiej zweryfikować transakcję. I nie powinien kwestionować ulgi tylko dlatego, że nie jest to konto obdarowanego, ale jego wierzyciela – podsumowuje Grzegorz Gębka.

36 120

rodzinną darowiznę powyżej tej kwoty trzeba zgłosić w urzędzie skarbowym

 

6 miesięcy

tyle czasu mamy na zgłoszenie darowizny od najbliższej rodziny fiskusowi