Chodzi o wydarzenie ze stycznia 2024 r. Reporter TV Republika publicznie przypisał prokurator Annie Adamiak, rzeczniczce prokuratora generalnego, przyczynienie się do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego. Stało się to w trakcie transmitowanej na żywo konferencji prasowej premiera Donalda Tuska. Michał Jelonek spytał szefa rządu, czy autorytet ówczesnego ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Adama Bodnara „polega na przywróceniu do pracy w prokuraturze prokurator Adamiak, która przyczyniła się do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Bialackiego?”.
Czytaj więcej
Redaktor naczelny portalu niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski przeprosił rzecznik prasową prokuratora generalnego, prok. Annę Adamiak, za publika...
Adamiak w marcu 2024 r. wystąpiła z prywatnym aktem oskarżenia na podstawie art. 212 § 1 kodeksu karnego w zw. z art. 212 § 2 k.k., zarzucając dziennikarzowi zawarcie w pytaniu nieprawdziwej i zniesławiającej tezy.
Sprawa zniesławienia prokurator Adamiak. Co orzekł sąd?
Wyrokiem z 11 września 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie uznał Michała Jelonka za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 120 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 zł. Jednocześnie sąd orzekł o podaniu wyroku skazującego do publicznej wiadomości. Wyrok jest nieprawomocny.
– Dobiegł końca ostatni z zainicjowanych przez nas procesów o zniesławienie pani prokurator Anny Adamiak w związku z rozpowszechnianiem w przestrzeni medialnej nieprawdziwych informacji, jakoby pani prokurator miała się przyczynić do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego. Sąd po przeprowadzeniu dowodów w procesie przeciwko panu Michałowi Jelonkowi doszedł do przekonania, że teza zawarta w pytaniu pana Jelonka miała charakter zniesławiający, a sam pan Jelonek miał szczególny – wynikający z prawa prasowego – obowiązek jej zweryfikowania – komentuje pełnomocnik Anny Adamiak, adwokat dr Michał Zacharski.
W listopadzie 2025 r. przeprosiny za opublikowanie dwóch artykułów z tą samą zniesławiającą sugestią opublikował redaktor naczelny portalu niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski.
Współpraca Mateusz Mikowski