Piotr Niemczyk, działacz opozycji w okresie PRL, ekspert ds. bezpieczeństwa i funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa w latach 90., został zatrzymany i osadzony w areszcie w związku z protestem Ostatniego Pokolenia w maju 2025 roku, w którym brał udział. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację od wyroku skazującego Niemczyka, argumentując, że okoliczności sprawy i wina po stronie aktywisty budzą istotne wątpliwości.

„Były działacz opozycji w PRL został ukarany wyrokiem nakazowym przez sąd za tamowanie ruchu na jezdni i niestosowanie się do poleceń Policji podczas legalnego protestu w maju 2025 r..” – czytamy w komunikacie RPO. – „Nagrania policyjne pokazują jednak, że mężczyzna podczas interwencji stał na chodniku i nie blokował ruchu. Nie potwierdzają więc zarzutów, za które został ukarany”.

Piotr Niemczyk w areszcie. RPO interweniuje

Jak wskazała Sylwia Gregorczyk-Abram, sąd nie miał podstaw do wydania wyroku nakazowego ws. Niemczyka ze względu na istotne wątpliwości, jakie budzą okoliczności sprawy i wina mężczyzny. 

Czytaj więcej

Piotr Niemczyk zatrzymany po wyroku ws. protestu Ostatniego Pokolenia

„Niezależnie od wniesionej kasacji Rzecznik zwraca uwagę, że wyrok nakazowy jest szczególnym trybem orzekania, który pozwala sądowi rozstrzygnąć sprawę bez przeprowadzenia rozprawy. Może być jednak stosowany wyłącznie wtedy, gdy zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości co do przebiegu zdarzenia i odpowiedzialności oskarżonego. W praktyce oznacza to szczególnie wysokie wymagania co do oceny dowodów przez sąd” – przypomina RPO.

W kasacji, skierowanej przez RPO do Sądu Najwyższego, Rzecznik wnosi o uchylenie wyroku nakazowego i uniewinnienie Niemczyka. Ponadto, ze względu na fakt, że aktywista przebywa od kilku dni w areszcie, Rzecznik wniósł o pilne wstrzymanie wykonania skazującego orzeczenia. Sylwia Gregorczyk-Abram wskazała, że dowody w sprawie Niemczyka „dołączone do wniosku o ukaranie nie tylko nie wspierają w wymaganym, niebudzącym wątpliwości stopniu, tezy zarzutu objętego tym wnioskiem, lecz tezę tę podważają. W konsekwencji sąd powinien skierować sprawę do rozpoznania na rozprawie w celu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości co do okoliczności czynów i winy obwinionego”.

Chodzi o nagranie, na którym widać, że Piotr Niemczyk nie blokował ruchu podczas majowego protestu Ostatniego Pokolenia, a jedynie stał na chodniku z transparentem. Za udział w tym samym proteście wyrok usłyszał też lider Obywateli RP Paweł Kasprzak – on odbył już orzeczoną karę aresztu. Kasprzak jednak, jak sam twierdzi, rzeczywiście blokował ruch, siedząc na jezdni, czego nie można powiedzieć o Niemczyku.

„Nagrania wskazują, że obwiniony (Niemczyk – przyp. JS) przez całą, kilkudziesięciominutową interwencję Policji stał na chodniku, w żadnym momencie nie znajdując się na jezdni – w szczególności w pozycji siedzącej, leżącej czy też przyklejony do nawierzchni – tym samym jej nie blokując. Polecenia wydawane przez Policję wzywające osoby znajdujące się na miejscu do zachowania zgodnego z prawem nakazywały zejście z jezdni i wejście na chodnik” – podkreśla Sylwia Gregorczyk-Abram. – „Tym samym obwiniony swoim zachowaniem nie wypełnił znamion przypisanych mu wykroczeń (ani jakichkolwiek innych). Stojąc na chodniku nie tamował bowiem ruchu poprzez siedzenie na jezdni. Jednocześnie fakt znajdowania się na chodniku w toku całego zdarzenia nie może zostać uznany za niewykonywanie poleceń Policji”.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Miał rozliczać PiS, a w areszcie jest Piotr Niemczyk. Poważny kłopot dla Tuska

Protest Ostatniego Pokolenia. Piotr Niemczyk i Paweł Kasprzak skazani

W maju 2025 roku w Warszawie miały miejsce protesty organizacji aktywistów klimatycznych Ostatnie Pokolenie. Za blokowanie ruchu oraz opór wobec policji sąd skazał w sumie 26 uczestników protestu na miesięczne ograniczenie wolności – przyjęło ono formę prac społecznych. Wśród skazanych znaleźli się m.in. działacze opozycji w okresie PRL: Piotr Niemczyk oraz jeden z liderów Obywateli RP Paweł Kasprzak. 

Obaj mężczyźni odmówili wykonania kary, w wyniku czego sąd zmienił miesiąc ograniczenia wolności na karę 15 dni aresztu. Kasprzak odbył karę w dniach od 23 kwietnia do 8 maja tego roku. Rzeczniczka SW potwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską wcześniejsze nieoficjalne doniesienia o zatrzymaniu Niemczyka i osadzeniu go w jednej z jednostek penitencjarnych. 

Jak twierdził sam Kasprzak w rozmowie z Onetem, kara wymierzona Niemczykowi nie jest zasłużona – nie blokował on zdaniem Kasprzaka drogi, a jedynie stał z transparentem na chodniku.  

– O ile ja akurat zasłużyłem, bo rzeczywiście siedziałem na jezdni i blokowałem ruch, to w przypadku Piotra sytuacja była zupełnie inna. On stał z transparentem na chodniku. Doznał wcześniej skomplikowanego urazu nogi, więc bał się, że jak usiądzie, to zdrowotnie może się to dla niego źle skończyć. Mimo to został skazany za to, że blokował ruch i nie chciał zejść z jezdni. Co za absurd – mówił Kasprzak.