– Andrzej Poczobut okazał się dla Łukaszenki ważniejszy niż Maria Kalesnikawa, Wiktar Babaryka czy Siarhiej Cichanouski – mówi „Rzeczpospolitej” Franak Wiaczorka, główny doradca liderki wolnej Białorusi Swiatłany Cichanouskiej. Przekonuje, że temat uwolnienia dziennikarza i jednego z liderów mniejszości polskiej na Białorusi jest poruszany „we wszystkich możliwych rozmowach”.
– Tuż przed wizytą wysłanników prezydenta Trumpa do Mińska Swiatłana Cichanouska rozmawiała o Poczobucie z premierem Donaldem Tuskiem w Brukseli – twierdzi. Przekonuje, że nie wie, dlaczego Poczobut nie wyszedł na wolność w piątek, gdy dyktator na prośbę Amerykanów uwolnił 250 więźniów politycznych.