Reklama

„Politico” o sytuacji w Polsce: Rozwiedzeni nie wiedzą, czy są rozwiedzeni

Tysiące Polaków, którzy sądzili, że od dawna są rozwiedzeni dowiadują się, że w świetle prawa nadal mogą pozostawać w związkach małżeńskich - pisze „Politico”.

Publikacja: 02.02.2026 05:44

Waldemar Żurek

Waldemar Żurek

Foto: PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rozwodnicy w Polsce mogą obawiać się o podważanie decyzji w ich sprawach rozwodowych?
  • Na czym polega problem z orzekaniem przez tzw. neosędziów w polskim wymiarze sprawiedliwości?
  • Jakie konsekwencje może mieć decyzja sądu w Giżycku dla systemu prawnego w Polsce?

„Politico” opisuje sytuację z Giżycka, gdzie 12 stycznia sędzia oddalił wniosek o podział majątku rozwiedzionych małżonków, ponieważ uznał, że orzeczenie o rozwodzie, na podstawie którego podział miał zostać przeprowadzony, jest nieistniejące, ponieważ w sprawie rozwodowej orzekał tzw. neosędzia, a więc sędzia wyznaczony na zajmowane przez siebie stanowisko przez zreformowaną przez PiS Krajową Radę Sądownictwa (tzw. neoKRS). 

Czy tysiące Polaków usłyszą, że ich rozwody nie mają mocy prawnej?

Jak pisze „Politico”, jest to „niespodziewany efekt uboczny ciągnącej się od lat walki z upolitycznieniem wymiaru sprawiedliwości” oraz podejmowanych przez rząd Donalda Tuska prób „cofnięcia reform w systemie prawnym wprowadzonych przez poprzedników”. 

Czytaj więcej

Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Skutki nieistnienia orzeczeń niczym lawina

Serwis wyjaśnia, że sprawa z Giżycka jest następstwem odrzucania przez obecny rząd Polski części orzeczeń wydawanych przez sędziów, którzy zostali wyznaczeni na stanowiska w czasach sprawowania władzy przez PiS, w latach 2015-2023. Przypomina przy tym, że sądy unijne uznały, iż reformy wymiaru sprawiedliwości wprowadzane przez rząd PiS i pełniącego w nim funkcję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę „podważały zasadę niezależności sędziów”, co – jak czytamy – „postawiło rząd Tuska przed dylematem, jak zdemontować stworzony system i jednocześnie nie wywołać chaosu prawnego”. 

Reklama
Reklama

Nikt nie chce być tym, który powie tysiącom ludzi, że ich rozwody, spadki lub wyroki w ich sprawach są nieistniejące – ale każda lawina zaczyna się od jednego kamienia

Bartosz Stasik, radca prawny z Wrocławia

Odnosząc się do sprawy z Giżycka, „Politico” zwraca uwagę, że nie jest jasne, jak wiele orzeczeń o rozwodzie może być zakwestionowanych na podobnej podstawie, ale – jak czytamy – skala zjawiska może być duża. W Polsce rocznie przeprowadza się ok. 57 tysięcy rozwodów, a neosędziowie orzekają nie tylko w sprawach rozwodowych, ale także w wielu innych sprawach dotyczących życia codziennego. 

„Politico” zwraca uwagę, że prawnicy w Polsce są podzieleni co do oceny decyzji sędziego z Giżycka. Adwokat Kinga Skawińska-Pożyczka z kancelarii Dubois i Wspólnicy, cytowana przez serwis, twierdzi że orzeczenie sędziego z Giżycka było wadliwe i powinno zostać zmienione w postępowaniu apelacyjnym. Skawińska-Pożyczka utrzymuje, że sąd zajmujący się podziałem majątku nie powinien kwestionować decyzji o rozwodzie. – Orzeczenie z Giżycka powinno być traktowane jako wyjątek, a nie reguła – mówi. 

Sposób wyłaniania tzw. neo-KRS

Sposób wyłaniania tzw. neo-KRS

Foto: PAP

Tymczasem radca prawny Bartosz Stasik z Wrocławia przekonuje, że sprawa z Giżycka może mieć poważne konsekwencje dla systemu prawnego w Polsce. – System, który zaczyna na masową skalę kwestionować swoje własne orzeczenia, przestaje być systemem – mówi. – Nikt nie chce być tym, który powie tysiącom ludzi, że ich rozwody, spadki lub wyroki w ich sprawach są nieistniejące, ale każda lawina zaczyna się od jednego kamienia – dodaje. 

„Politico”: Mając w perspektywie wybory rząd i PiS będą spierać się o to, kto odpowiada za chaos w wymiarze sprawiedliwości

„Politico” wyjaśnia, że istotą problemu jest sprawa KRS, organu, który zajmuje się w Polsce nominowaniem sędziów. Od 2017 roku w wyniku reformy przeprowadzonej przez PiS, skład tego organu jest wyłaniany w większości nie przez samych sędziów, jak było wcześniej, lecz przez zwykłą większość parlamentarną. To właśnie tzw. neoKRS, która wyznacza na stanowiska sędziów, którzy określani są jako neosędziowie. 

Reklama
Reklama

Serwis zwraca uwagę, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do sprawy z Giżycka zwrócił uwagę, że kryzys związany z istnieniem w systemie prawnym tzw. neosędziów wkroczył w „najbardziej wrażliwy obszar życia obywateli – sprawy rodzinne, finansowe i podstawową pewność co do prawa”. Minister odpowiedzialność za sytuację zrzucił na Zbigniewa Ziobrę i jego reformy, zwrócił też uwagę, że prezydent Karol Nawrocki zapowiadał wetowanie podejmowanych przez rząd prób reformowania sądownictwa. 

„Politico” cytuje też Ziobrę, który zarzucił rządowi Donalda Tuska, iż jest on gotów na doprowadzenie w Polsce do „chaosu i anarchii”, byle tylko podważyć reformy wymiaru sprawiedliwości przeprowadzone przez poprzedników. 

Serwis zwraca uwagę, że w perspektywie wyborów parlamentarnych, które czekają Polskę w 2027 roku kwestia sytuacji w sądownictwie może stać się polem walki między obecnym rządem a PiS-em o to, kto jest odpowiedzialny za chaos, który zapanował w sądownictwie – autorzy reform wprowadzonych w czasach rządów PiS, czy obecni rządzący, którzy próbują cofnąć te reformy. 

„Politico” odnotowuje też projekt rządowy dotyczący wprowadzenia uproszczonych rozwodów (rozwodów administracyjnych), z których mogliby korzystać bezdzietni małżonkowie, co pozwoliłoby uniknąć drogi sądowej. Serwis ocenia to jako próbę „ograniczenia skutków sporów wokół neosędziów”. Zauważa przy tym, że PiS skrytykował projekt jako „atak na małżeństwo”, a sprzyjające prawicy media w Polsce uznały, że jest on przyznaniem się przez rząd do tego, iż wymiar sprawiedliwości w Polsce nie działa. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jaka będzie Polska 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?
Polityka
To już koniec duopolu? Niemal 40 proc. Polaków dopuszcza myśl o marginalizacji lub rozpadzie PiS
Polityka
Sondaż: Polska w Radzie Pokoju Donalda Trumpa? Co o tym sądzą Polacy?
Polityka
Polska 2050 wybrała. Pełczyńska-Nałęcz następczynią Hołowni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama