Ceremonia rozdania nagród Grammy była dla artystów okazją do skrytykowania polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa
Bad Bunny odbierając statuetkę skrytykował politykę imigracyjną obecnej administracji USA, wygłaszając na scenie m.in. słowa „Precz z ICE” (ICE to amerykański Urząd Celno-Imigracyjny, odpowiedzialny za walkę administracji federalnej z nielegalną imigracją).
– Nie jesteśmy obcymi – mówił ze sceny Bad Bunny. – Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami – dodał portorykański artysta. Piosenkarz mówił też, że miłość jest silniejsza niż nienawiść i apelował ze sceny, by odpowiadać współczuciem na okrucieństwo.
– Chciałbym zadedykować tę nagrodę wszystkim tym, którzy opuścili swoją ojczyznę, swój kraj, by gonić swoje marzenia – mówił też 31-letni artysta.
Bad Bunny w przeszłości otwarcie krytykował działania administracji Donalda Trumpa za politykę imigracyjną. Jego wypowiedzi w tym temacie sprawiły, że przeciwko jego występowi w przerwie tegorocznego Super Bowl protestowała m.in. sekretarz ds. bezpieczeństwa krajowego (nadzoruje ICE) Kristi Noem. Artysta odwołał występy w USA w ramach ostatniej trasy koncertowej, ponieważ – jak mówił – obawiał się, że na koncertach w Stanach Zjednoczonych pojawią się agenci służb federalnych, którzy będą zatrzymywać jego fanów.
Również Billie Eilish wykorzystała moment odbierania statuetki do krytyki polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa. Eilish wyszła na scenę z broszką z napisem „ICE precz”. – Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi – mówiła piosenkarka. – P...ć ICE – dodała.