Reklama

Parytet nominacji, roszady na stanowiskach, a może dalszy klincz? Co dalej z konfliktem o nominacje ambasadorskie

Potencjalne porozumienie między MSZ a Pałacem Prezydenckim w sprawie ambasadorów utrudnia liczba placówek do obsadzenia. Różnice zdań dotyczą nie tylko dwóch stolic, które najbardziej przyciągają uwagę mediów. Możliwe, że strony podzielą się prawem do nominacji według z góry przyjętej reguły.

Publikacja: 28.01.2026 16:35

Radosław Sikorski

Radosław Sikorski

Foto: PAP/Rafał Guz

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są główne przyczyny konfliktu wokół nominacji ambasadorów?
  • Jakie potencjalne porozumienia są rozważane między MSZ a Pałacem Prezydenckim?
  • Jakie są główne lokalizacje placówek ambasadorskich będące przedmiotem sporu?
  • Jak opinia publiczna ocenia spór między rządem a prezydentem?

W poniedziałek odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego i wiceminister Henryki Mościckiej-Dendys. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim nominacji ambasadorskich. Kolejne odbędzie się zapewne już w lutym. Jak przyznał szef MSZ w trakcie wtorkowej konferencji prasowej, umowa między stronami jest taka, że nie będzie przecieków o personaliach. Tego ma trzymać się zarówno MSZ, jak i Pałac Prezydencki. Z naszych informacji wynika, że w gabinecie Donalda Tuska są sprzeczne opinie o tym, czy do porozumienia dojdzie. Nie brakuje ani sceptyków, ani ostrożnych optymistów. Sam fakt, że odbędzie się kolejne może być interpretowany jako postęp. O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? 

Czytaj więcej

Spotkanie prezydenta z szefem MSZ. Czy rozmowa Nawrocki-Sikorski to przełom?

Porozumienie o całości, nie na wyrywki

Problem z nominacjami na ambasadorów trwa od miesięcy. W medialnych dyskusjach przewijają się głównie dwie lokalizacje: Waszyngton (gdzie kierownikiem placówki jest Bogdan Klich) oraz Rzym, gdzie tę samą funkcję pełni Ryszard Schnepf. Na ich powołanie jako ambasadorów nie zgadza się ani prezydent Nawrocki, ani poprzednio prezydent Duda. Ale do obsadzenia pozostaje kilkanaście innych ważnych placówek, w każdej z nich obie strony muszą zgodzić się co do kandydata. To np. kwestia ambasadora w Wielkiej Brytanii, w Ukrainie (tam chargé d'affaires jest Piotr Łukasiewicz), Berlinie (Jan Tombiński). Jest też pytanie o dalszą misję Krzysztofa Szczerskiego w ONZ (pełni ją już cztery lata, zwyczajowo to maksymalny czas kadencji. ambasadora)oraz, kwestia np. ambasady w Sofii, gdzie trafić miał Paweł Wroński, były rzecznik MSZ. Nie jest też jasne, co dalej z ambasadą we Francji po niedawnych zarzutach dla ambasadora Jana Emeryka Rościszewskiego związanych z Collegium Humanum, co doprowadziło do jego zawieszenia. A zgodnie z naszymi informacjami, porozumienie ma objąć wszystkie wakaty i punkty sporne, jeśli ma zostać przyjęte – mało prawdopodobne, by było „pakietowe”, jak za czasów prezydenta Andrzeja Dudy, który na kilkanaście z wszystkich nominacji MSZ się zgodził. Łącznie tych wakatów jest ponad 50, o czym od dłuższego czasu regularnie informuje MSZ, jako element wywierania presji na prezydenta. 

W tle jest też doktryna, że prezydent miałby mieć wpływ na obsadzenie placówek w tych krajach, gdzie funkcjonuje system prezydencki. Oraz informacja, że zgodnie z podejściem MSZ rząd miałby wpływ na 90 proc. stanowisk, KPRP – na 10 proc. W tym kontekście kwestie najbardziej omawiane w mediach – Waszyngtonu i Rzymu – są tylko częścią całej skomplikowanej układanki. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami „Rzeczpospolitej” częścią porozumienia miałaby być swoista roszada. Klich i Schnepf mieliby trafić na inne placówki lub posady, Klich być może w jednym z krajów europejskich – ale już jako ambasador. 

Reklama
Reklama

Sondaże są jednoznaczne: Polacy domagają się współpracy 

Powodów, dla których – mimo oczywistych różnic politycznych – obie strony są gotowe na ewentualne porozumienie jest kilka. Po pierwsze, badania opinii publicznej, w tym styczniowy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, pokazują, że odbiorcy domagają się od obydwu stron współpracy w sprawach międzynarodowych. To zdanie podziela 87,1 proc. badanych. Można też zaryzykować tezę, że spór obydwie strony na wiele sposobów zużywa, politycznie i wizerunkowo. Dla MSZ funkcjonowanie z taką liczbą wakatów to coraz większy problem logistyczny i organizacyjny. W Gmachu MSZ przy al. Szucha od dawna mówi się o zmianach w centrali w Warszawie, ale byłyby możliwe dopiero po odblokowaniu wakatów ambasadorskich. Dla Pałacu obsada stanowisk w Waszyngtonie (relacje z Donaldem Trumpem) i Włoszech – ale nie tylko – jest też ważna strategicznie. 

W lutym Radosław Sikorski ma wygłosić w Sejmie swoje doroczne przemówienie dotyczące spraw zagranicznych. We wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk zapowiedział, że nie „będzie rutynowe” ze względu na sytuację. Ale mało kto przewiduje, że już do tego czasu, czyli do 11 lutego do pełnego porozumienia dojdzie. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
KO bojkotuje spotkanie u Nawrockiego. Prof. Flis: Ułatwiają prezydentowi życie
Polityka
Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Rzecznik PiS zabrał głos
Polityka
Harłukowicz: Jestem przekonany, że prokuratura zdecyduje się postawić zarzuty Morawieckiemu
Polityka
Radosław Sikorski zwrócił uwagę Elonowi Muskowi. Miliarder odpowiedział: „śliniący się imbecyl”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama